REKLAMA

Elektrolit jako materiał wybuchowy? Nowe zasady sprzedaży akumulatorów

Dzięki nowemu rozporządzeniu UE nie kupisz już akumulatora do samodzielnego zalania kwasem. Może być potencjalnym materiałem wybuchowym. Tak zmieniły się zasady.

Akumulator terrorysta Mat. własne autora

Co to jest prekursor materiału wybuchowego?

Nowe rozporządzenie Unii Europejskiej - UE 2019/1148 dotyczące wprowadzania do obrotu i stosowania prekursorów materiałów wybuchowych zmieniło zasady sprzedaży akumulatorów sucho ładowanych (kwasowo-ołowiowych), tzn. takich, które do tej pory samodzielnie zalewało się elektrolitem. Jako, że elektrolit może być traktowany jako składnik do stworzenia nawet najprostszego materiału wybuchowego takiego jak samoczynny koktail mołotowa (nie wymagający podpalenia knota lub szmaty), czy prymitywne rodzaje bomb i petard, według nowego rozporządzenia, które weszło w życie 21 lutego 2021 nie kupisz już akumulatora z osobnym zbiornikiem wypełnionym elektrolitem, aby samodzielnie zalać go w domu.

Nowe zasady sprzedaży akumulatorów

Rozporządzenie nie zakazuje całkowicie sprzedaży takich akumulatorów, ale wprowadza nowe zasady obracania takimi materiałami. Teraz jeśli będziesz chciał kupić najprostszy akumulator sucho ładowany, obowiązek zalania go elektrolitem spoczywa na sprzedawcy. Musi on być uprawniony do obrotu takimi materiałami - prekursorami materiałów wybuchowych, w tym przypadku kwasem siarkowym o stężeniu co najmniej 15% - w akumulatorach motocyklowych stężenie wynosi około 37%. Zatem zanim sprzedawca sprzeda akumulator musi go zalać elektrolitem, tak by tobie przekazać gotowy, zabezpieczony produkt. Podobnie sprawa ma się w przypadku zamówień w sklepach internetowych. Zamawiając akumulator sucho ładowany w sklepie on-line lub na portalu aukcyjnym dostaniesz gotowy, zalany elektrolitem akumulator.

Zobacz także: Co zrobić ze zużytym akumulatorem?

Poczekasz 30 minut

Co to oznacza w praktyce? W zasadzie tyle, że kupując akumulator w sklepie będziemy musieli poczekać około 30-45 minut na zalanie go przez sprzedawcę. Nie powinno też wpływać na cenę zakupu akumulatora – usługa zalania akumulatora jest obowiązkiem nałożonym na sprzedawcę, a nie usługą dodatkową.
W rozporządzeniu mowa jest też o spisywaniu danych przez sprzedawcę, raportowaniu ilości sprzedanych akumulatorów, a nawet zgłaszaniu kradzieży takich materiałów jako potencjalnie niebezpiecznych, ale to raczej po stronie sprzedającej.

Akumulator tylko uruchomiony

Dla nas najważniejszą informacją jest to, że dziś kupimy już tylko „uruchomiony” akumulator i nie będziemy musieli sami zajmować się jego napełnieniem, które choć proste, zajmuje czas wymaga przynajmniej odrobiny skupienia i precyzji. W końcu nikt nie chce rozlanego w garażu, czy pokoju kwasu siarkowego!

Sprzedaż pozostałych rodzajów akumulatorów pozostaje bez zmian.

Zobacz również:
Drugi ze zjazdów gwiaździstych na Jasnej Górze odbędzie się, ale w mocno ograniczonym zakresie. Powód – na pierwszy, organizowany przez Rajd Katyński przyjechało pięć razy więcej uczestników niż zadeklarował organizator.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA