Francesco Bagnaia spowodował wypadek po pijaku!

Fabryczny zawodnik Ducati w MotoGP – Pecco Bagnaia po całonocnej imprezie na Ibizie wsiadł za kierownicę auta pod wpływem alkoholu i wypadł z drogi!  Miał aż 0,87 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, a dopuszczalny limit na Ibizie to tylko 0,25 promila.

wypadek Pecco Bagnai Periodico Ibiza
Pecco Bagnaia wpadł do rowu pod wpływem alkoholu.

Z nieba do piekła – Pecco Bagnaia, zwycięzca ostatniego wyścigu MotoGP w Assen i jeden z czołowych zawodników mistrzostw świata oraz fabryczny kierowca zespołu Lenovo Ducati zaliczył koszmarną wpadkę. We Wtorek po całonocnej imprezce ze znajomymi w jednej z dyskotek na wyspie Ibiza Bagnaia wsiadł za kierownicę auta pod wpływem alkoholu. Na domiar złego spowodował wypadek – jego auto wpadło do rowu, a gdy na miejsce przyjechała policja i zbadała kierowcę, okazało się, że ma aż 0,87 mg/l alkoholu we krwi przekraczając dopuszczalny limit ponad trzykrotnie.

Pecco szybko wydał oświadczenie, w którym przeprasza za swoje zachowanie tłumacząc, że właściwie jest niepijący, ale tego dnia (we wtorek) świętował wraz ze swoimi znajomymi zwycięstwo na torze Assen i wypił kilka drinków. Gdy wsiadł do auta około 3 rano po drodze zaskoczyło go rondo i wpadł do rowu – w zdarzeniu nie brały udziału inne pojazdy ani uczestnicy ruchu.

Ostatnim kierowcą, który został przyłapany na jeździe po alkoholu był Hector Barbera w 2018 roku, było to jego drugie takie przewinienie. Bagnaia wykazał się ogromną lekkomyślnością i „dał ciała” po całości, bowiem jest zawodnikiem, który obecnie jest na szczycie wyścigowego łańcucha pokarmowego – w fabrycznym zespole Ducati, a taki ogromny błąd może okazać się dla niego katastrofalny w skutkach. Z wielu źródeł i mediów na całym świecie pojawiają się głosy, że powinien zostać bezwarunkowo zwolniony z fabrycznego zespołu, jeśli nie wydalony z MotoGP. Według nas mimo ogromnej sympatii do Pecco i szacunku do jego osiągnięć przewinienie jest ogromne i zdecydowanie powinien zostać ukarany, a lekceważenie tego zdarzenia, które de facto mogło skończyć się znacznie poważniej dla samego Bagnai lub osób postronnych.

Przypominamy, że zaledwie kilka lat temu w wypadku we Włoszech w okolicy Rimini, przez nieuwagę kierowcy zginął były mistrz świata Nicky Hayden.

Zastanawiające jest jedynie milczenie zespołu Ducati. W takiej sytuacji zespół lub jego przedstawiciele powinni błyskawicznie zareagować, choćby wyrażając opinię i potępiając zachowanie zawodnika, dając sobie więcej czasu na znalezienie możliwego rozwiązania tej kryzysowej sytuacji. W takim wypadku milczenie wygląda bardzo źle – niemal jak ciche przyzwolenie, choć oczywiście zapewne tak nie jest.

MotoGP zakończenie sezonu2snap

Pozostaje nam czekać na oficjalne oświadczenie Ducati, oraz MotoGP, bowiem przedstawiciele serii wyścigowej na pewno zabiorą głos w tej sprawie. Dopiero wtedy dowiemy się czy Bagnaia pożegna się z fabrycznym zespołem, a może zostanie tylko zawieszony na kilka wyścigów (co byłoby wyjątkowo rozsądną decyzją bowiem Bagnai będzie wyjątkowo trudno walczyć o tytuł w tym sezonie). Bagnaia podłożył się swoim konkurentom – Ducati wciąż zastanawia się kogo posadzić na Ducati, którym dziś jeździ Jack Miller – Bastianiniego czy Martina. W tej sytuacji sprawa może zostać rozwiązana tak, że Bagnaia zostaje zdegradowany do zespołu Pramac, obaj wspomniani wyżej zawodnicy zasiądą na fabrycznych motocyklach.

Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Jak powinien zostać ukarany Bagnaia?

Zobacz również:
REKLAMA