Francuzi bronią się przed obowiązkowymi przeglądami. A my robimy je co roku

Obowiązkowe przeglądy techniczne motocykli polscy kierowcy muszą przeprowadzać co roku. Tymczasem we Francji motocykliści skutecznie bronią się przed wprowadzeniem takiego przepisu w swoim kraju.

Przegląd motocykla Moto Station

UE co rusz dociska nas jakimś ważnym przepisem, który nasz rząd, w ramach obowiązkowego ujednolicania, natychmiast wprowadza w życie nie patrząc na opinie własnych obywateli. Wiele pisało się o wymaganym przez UE uregulowaniu kwestii przeglądów technicznych pojazdów, tymczasem w tej samej UE do dziś motocykliści nie mają obowiązku przeprowadzania corocznych badań technicznych (w niektórych krajach).

To jednak może się wkrótce zmienić. Unijna dyrektywa w sprawie okresowych badań przydatności do ruchu drogowego (2014/45/UE), która weszła w życie jeszcze w roku 2014, przewiduje ujednolicenie przepisów dotyczących przeglądów w całej Unii, a zatem także we Francji. Niestety, przygotowane zapewne dla naszego dobra przepisy nie spotkały się z entuzjazmem francuskich motocyklistów, którzy dość gwałtownie oprotestowali próbę ich wdrożenia.

Inicjatorem protestów była największa francuska organizacja motocyklowa – Francuska Federacja Wkurzonych Motocyklistów (FFMC), która od samego początku stoi na stanowisku, że nie ma dowodów na wpływ stanu technicznego motocykli na statystyki wypadków motocyklowych. Podobnego zdania jest także Europejska Federacja Stowarzyszeń Motocyklowych (FEMA). To między innymi dzięki jej wpływom udało się przekonać część europosłów, by przesunąć termin wprowadzenia obowiązkowych badań technicznych dla jednośladów na rok 2023.

Niewykluczone jednak, że i w tym roku francuskim motocyklistom uda się uniknąć obowiązkowych przeglądów technicznych. W dyrektywie z 2014 pozostawiono pewną furtkę. Państwa członkowskie mogły nie wprowadzać obowiązkowych corocznych przeglądów jeśli zaproponowałyby alternatywne rozwiązanie promujące bezpieczeństwo ruchu drogowego. Z tej opcji skorzystały jak dotąd trzy kraje – Finlandia, Irlandia i Holandia.

Ale także Francja przymierza się do zaproponowania takiego rozwiązania. Wśród pomysłów są na przykład premia za wymianę motocykla spalinowego na elektryczny, wprowadzanie audioradarów, kary za przerabianie wydechów, poprawa edukacji w zakresie bezpieczeństwa jazdy i wyposażenia.

Przeczytaj także: polskie auta lepsze od niemieckich?

Zobacz również:
REKLAMA