[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
  • Motocykl Online

  • Newsy

  • Giemza i Tomiczek z ORLEN Team w pierwszej dziesiątce na mecie Silk Way Rally

REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
5.0

Giemza i Tomiczek z ORLEN Team w pierwszej dziesiątce na mecie Silk Way Rally

Motocykliści ORLEN Team Maciej Giemza i Adam Tomiczek podjęli wyzwanie Jedwabnego Szlaku i walczą na trasie dziesiątej edycji rajdu Silk Way Rally 2019. Wystartowali w niedziele z Irkucka do mety w chińskim Dunhuang dotrą 16 lipca, pokonując po drodze pięć stref klimatycznych.  

| Data aktualizacji: 2019-07-16

Zmagania zaczęły się 7 lipca w Irkucku, z którego Giemza i Tomiczek ruszyli na dziesięć etapów prowadzących przez drogi i bezdroża Rosji, Mongolii i Chin. Do pokonania mają ponad 5000 km, z czego ponad połowę stanowią odcinki specjalne. Większą część trasy stanowią drogi żwirowe i żwirowo-kamienne. Podczas dziesięciu dni zmagań, zawodnicy przejadą m.in. przez tajgę, góry, stepy, leśne ścieżki, wąwozy, kaniony i koryta rzek. Silk Way Rally zakończy się 16 lipca w chińskim Dunhuang. Zawodnicy ORLEN Team pokonają ten dystans na motocyklach Husqvarna FR 450 Rally.

 

REKLAMA

 

W tegorocznym Silk Way Rally wystartowały 24 motocykle, 3 quady, 16 ciężarówek, 45 samochodów oraz 8 pojazdów UTV. Dla motocyklistów jest to pierwsza w historii imprezy możliwość zmierzenia się z trasami tego rajdu, co sprawia, że przedstawiciele tej kategorii stoją przed sporym wyzwaniem. Długość i poziom trudności Silk Way Rally są zbliżone do Rajdu Dakar, w którym zawodnicy ORLEN Team startowali w styczniu.

Dobry początek Macieja Giemzy i Adama Tomiczka

Po pierwszym syberyjskim etapie zawodnicy ORLEN Team ulokowali się w środku stawki Adam Tomiczek zajął 11. miejsce w klasyfikacji motocyklistów, a Maciej Giemza był 12. Obaj uplasowali się także na podium wśród juniorów.

Tegoroczny Silk Way Rally wyruszył z okolic Irkucka. W ramach pierwszego etapu rajdu, zawodnicy przejechali 255,53 km, w tym odcinek specjalny o długości 50,87 km. Trasa wiodła przez syberyjską tajgę i zakończyła się nad jeziorem Bajkał. Motocykliści ORLEN Team pewnie przejechali pierwszy etap, osiągając miejsca w top 15.

– Dziś mieliśmy do pokonania najkrótszy odcinek rajdu. To był dobry początek i jestem zadowolony z 11. pozycji, którą zajmuję po pierwszym etapie. Prawdziwe ściganie rozpocznie się jutro – w poniedziałek przejedziemy znacznie więcej kilometrów – podsumował Adam Tomiczek, motocyklista ORLEN Team.

 

 

– Był to krótki etap przypominający próbę enduro – dużą część odcinka pokonywaliśmy w błocie. Etap prowadził przez leśne drogi, które były zalane wodą, bo w ostatnich dniach były tu obfite deszcze. Z tego co wiem, jutro trasa będzie podobna, ale nieco szybsza. Cieszę się z powrotu na motocykl „dakarowy” i mam nadzieję, że z etapu na etap będę się na nim czuł coraz lepiej – powiedział Maciej Giemza z ORLEN Team.

Awans

Znad Bajkału zawodnicy ruszyli do buriackiego Ułan Ude pokonując drugi etap Silk Way Rally. Po ponad 413 km, w tym 212 km odcinka specjalnego, Maciej Giemza zameldował się na mecie z 11. czasem, co dało mu awans na 10. pozycję w klasyfikacji generalnej. Adam Tomiczek zaliczył równy przejazd i po dwóch dniach zmagań był 13 w „generalce”.

– Początek dzisiejszego odcinka był dosyć niebezpieczny. Na trasie znajdowało się dużo głębokich kałuż, a przed nimi oraz po nich były mocne wybicia, na które musiałem bardzo uważać. Dalsza część trasy była szybsza, prędkości dochodziły nawet do 160 km/h. Jechało mi się dziś bardzo dobrze, chociaż nie ustrzegłem się drobnych błędów. Przed nami długi etap, na który ruszamy wcześnie rano, więc musimy się zregenerować przed jutrzejszym startem – podsumował Maciej Giemza.

– Na początku trasy musiałem zachować szczególną ostrożność ze względu na obszar o wzmożonym występowaniu niedźwiedzi brunatnych. Na ponad 200 kilometrowym odcinku specjalnym przeważały drogi szutrowe. Nie obyło się również bez trudnych technicznie kamienistych fragmentów oraz mało widocznych głębokich kałuż i rzek na których trzeba zachować pełną koncentracje. Jutro przede mną długi etap i ciężki dzień. Opuszczamy Rosję i zaczynamy wyścigi na terytorium Mongolii – powiedział Adam Tomiczek.

 

 

W efekcie Maciej Giemza nie tylko awansował w klasyfikacji generalnej, ale i przesunął się na pozycję wicelidera wśród juniorów lądując na 4. pozycji z minimalną stratą do podium. Liderem wśród wszystkich motocyklistów został Kevin Benavides, a tuż za nim ulokował się Sam Sunderland, który w poniedziałek był najszybszy.

Długi marsz

Trzeci etap był jednym z najdłuższych w tegorocznym rajdzie. Zawodnicy przejechali 691,35 km (w tym 243 km odcinka specjalnego), przekroczyli  granicę Rosji z Mongolią i zakończą trasę w Ułan Bator.

We wtorek motocykliści ORLEN Team pokonali 691 kilometrów z rosyjskiego Ułan Ude do mongolskiego Ułan Bator, w tym 243 kilometry odcinka specjalnego. Był to drugi pod względem długości etap tego mega wymagającego rajdu. W efekcie Adam Tomiczek był 11, a zaraz za nim linię mety minął Maciej Giemza. W klasyfikacji generalnej Giemza plasuje się na 11 a Tomiczek na 12 pozycji.

Zgodnie z zapowiedziami etap z Buriacji do Mongolii obfitował w niebezpieczne wąwozy, wiodące szlakami dzikiej zwierzyny trasy, równoległe do głównych dróg ścieżki a przede wszystkim był wyzwaniem dla nawigatorów. W miarę pokonywania kolejnych kilometrów motocykliści znajdowali się coraz wyżej, pokonując leśne tereny i przejazdy przez rzeki, w których musieli uważać na niebezpieczne rzeczne koryta.

– Na dzisiejszym odcinku było bardzo dużo jazdy w koleinach przerośniętych trawą co mocno ograniczało widoczność. Drogi na mongolskim stepie są bardzo śliskie, szybkie i dziurawe. Cały czas trzeba mieć się na baczności, ponieważ bardzo łatwo o błąd, który przy dużych prędkościach z jakimi się poruszamy może być bardzo kosztowny. Dzisiaj średnia prędkość jazdy na odcinku specjalnym to ponad 100 km/h Organizator zapewnił nam dodatkowe utrudnienia w postaci ukrytych way pointow, ale poradziłem sobie z nimi bez większych przeszkód. Jedenasta pozycja w dniu dzisiejszym i awans na 12 miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu daje dobrą pozycję do walki podczas jutrzejszych zmagań powiedział po wtorkowym etapie Adam Tomiczek.

 

 

 – To był bardzo szybki etap, jechało mi się bardzo dobrze, byłem dziś w trzyosobowej grupie razem z Laią Sanz i José Ignacio Cornejo. Tempo było dosyć dobre, do pierwszego zawodnika straciłem nieco ponad 12 minut, co w kontekście poprzednich rajdów nie jest złym wynikiem. Przed nami najdłuższy odcinek specjalny całego rajdu, musimy się wyspać i zregenerować, żeby przejechać go równo. Mongolskie trasy przywitały nas bez wpadek i niespodzianek, oby tak dalej – podsumował swój występ Maciej Giemza.

W klasyfikacji juniorów, w której rywalizują motocykliści ORLEN Team, prowadzi Luciano Benavides. Maciej Giemza zajmuje w tym trzecie, a Adam Tomiczek czwarte miejsce.

 

Adam Tomiczek #31
W swojej karierze był jednocześnie Mistrzem Polski w Motocrossie - MX 2 oraz Vice Mistrzem Europy juniorów Enduro. W 2016 roku zaliczył udany debiut w Rajdzie Maroka, który był próbą generalną przed Rajdem Dakar. W stawce najlepszych motocyklistów cross country wywalczył 15. Miejsce. W 2016 Rajd Dakar roku był dla Adama Tomiczka debiutanckim występem. Z powodu choroby musiał wycofać się podczas 10. odcinka Rajdu liczącego 530 km. W sezonach 2017-2018 Adam Tomiczek reprezentował barwy Orlen Teamu w Pucharze Świata Cross Country oraz Pucharze Świata Baja, zdobywając w 2018 roku 3. miejsce w Pucharze Świata Baja Juniorów. W roku 2019 Tomiczek ukończył Rajd Dakar na bardzo dobrym 16. miejscu.

Maciej Giemza #32
Jest jednym z najlepszych polskich motocyklistów nowego pokolenia. Uprawia sporty motorowe od dwunastego roku życia. Odnosił sukcesy wielokrotnie stając na podium w motocrossie i enduro. W swojej karierze ścigał się we wszystkich dyscyplinach offroadowych i w każdej z nich uzyskiwał świetne wyniki. W 2013 roku został zakwalifikowany do programu Akademii ORLEN Team, gdzie doskonalił technikę jazdy. Maciej Giemza zdobył dotychczas 10 tytułów Mistrza Polski w rajdach Enduro oraz Cross – Country. W 2017 r. dołączył do ORELN Teamy. Jego największymi sukcesami w barwach zespołu były zwycięstwa w Pucharze Świata Cross Country Juniorów w 2017 oraz 2018 roku. W 2018 zaliczył debiutancki start w Rajdzie Dakar, w którym zajął bardzo dobre, 24 miejsce.

 

Najdłuższy odcinek specjalny

Niemal 477 km, w tym 470 km odcinka specjalnego. Czwarty etap nie był łatwy dla zawodników ORLEN Teamu, Adama Tomiczka i Macieja Giemzy. Pierwszy z nich zakończył go na 13, a drugi na 14. miejscu co w klasyfikacji generalnej dało im odpowiednio 12. oraz 13. miejsce.

Środowy etap był pętlą prowadzącą wokół stolicy Mongolii, Ułan Bator. Zawodnicy startowali z punktu oddalonego jedynie dwa kilometry od bazy. Trasa prowadziła przez wyschnięte koryta rzeczne, niskie wzgórza oraz stepy Mongolii. Zawodnicy przemieszczali się też przez kamieniste płaskowyże, mijając po drodze słone jeziora. Trasa etapu i warunki na niej sprzyjały szybkiej jeździe.

 

 

–To był bardzo długi i szybki etap. Kilka kruczków w nawigacji spowodowało, że popełniłem pewne błędy, które kosztowały mnie trochę czasu. Ostatecznie jestem jednak zadowolony z jazdy. Dzisiejszy etap był etapem maratońskim, w związku z czym nie mieliśmy możliwości serwisowania motocykla. Mój sprzęt sprawował się bardzo dobrze i dotarłem na metę bez żadnych awarii – powiedział po wtorkowym etapie Adam Tomiczek.

– To był najdłuższy odcinek specjalny całego rajdu, rozwijaliśmy bardzo duże prędkości, jechaliśmy po szybkich, utwardzonych drogach, a średnia prędkość wynosiła około 100 km/h. To dużo, zwłaszcza, , że cały czas jechaliśmy w terenie. Od 300 kilometra zaczął mi doskwierać prawy nadgarstek – odezwała się stara kontuzja. Z tego powodu musiałem trochę zwolnić. Dziś walczymy, by doprowadzić nadgarstek do ładu, żeby od jutra dalej trzymać dobre tempo – podsumował Maciej Giemza.

Środowy etap wygrał Sam Sunderland, który równocześnie objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. W klasyfikacji juniorów (do 25 roku życia), w której rywalizują motocykliści ORLEN Team, prowadzi Luciano Benavides. Adam Tomiczek zajmuje w trzecie, a Maciej Giemza czwarte miejsce.

Na półmetku

Po ponad 2200 kilometrach Adam Tomiczek i Maciej Giemza awansowali w klasyfikacji generalnej na 11 i 12 miejsce. Czwartkowy, prowadzący przez szutry i wiodące wśród kamienisytuch pagórków szlaki. Na trasie z Ułan Bator do Mandalgovi sporym utrudnieniem w nawigacji były równoległe do trasy rajdu szlaki i drogi. Trudności przysporzył także podjazd, w trakcie którego uczestnicy wdrapywali się na wysokość 1600 m. n.p.m. Mimo to warunki panujące na piątym odcinku umożliwiały bardzo szybką jazdę.

 – Był to niewątpliwie najszybszy odcinek do tej pory. Zaliczyłem dziś dobrą i równą jazdę, podczas której uniknąłem błędów. Etap pokonałem w 3:22 godziny, co pozwoliło mi na awans w klasyfikacji generalnej - skomentował swój występ Adam Tomiczek, zawodnik ORLEN Team.

– Po wczorajszym etapie myślałem, że żaden kolejny nie zaskoczy mnie już swoją szybkością, ale byłem w błędzie. Dziś znowu było bardzo szybko, ze średnią prędkością ok. 100km/h, być może nawet większą. Wyjątek stanowił jeden, mocno kamienisty moment. Cały etap jechało mi się dobrze i dosyć równo. Nie miałem też problemów z nadgarstkiem. Motocykl sprawuje się wyśmienicie, cały zespół również, a ja czuję się dobrzepowiedział po czwartkowym etapie Maciej Giemza.

 

 

Piąty etap wygrał Sam Sunderland, który utrzymał pozycję lidera klasyfikacji generalnej. Liderem klasyfikacji juniorów (do 25 roku życia), w której rywalizują również motocykliści ORLEN Team, niezmiennie pozostaje Luciano Benavides, Adam Tomiczek natomiast zajmuje w niej trzecie, a Maciej Giemza czwarte miejsce.

Szósty etap rajdu Silk Way, mierzący ponad 411 kilometrów, będzie prowadził z Mandalgovi do Dalandzadgad.

 

Po przerwie

Po dniu przerwy Adam Tomiczek i Maciej Giemza wrócili do rywalizacji na trasie. W niedzielę pokonali najdłuższy, bo liczący aż 785 kilometrów, etap, który zawierał w sobie 326 kilometrów odcinka specjalnego. 24-letni Adam Tomiczek minął linię mety na 13, a 23-letni Maciej Giemza na 14 pozycji.

Niedzielny etap obfitował w różnorodne nawierzchnie 30 procent stanowiły wydmy, 10 piasek, 25 kamieniste drogi, a 35 procent nawierzchnie szutrowe. Ten etap był nie tylko najdłuższym, ale również najtrudniejszym w całym rajdzie. Pierwsze wysokie wydmy okazały się sporym wyzwaniem dla zawodników z niewielkim doświadczeniem w tego typu rajdach. Trudności przysparzały też inne przeszkody: wyschnięte koryta rzek, wąwozy i kaniony oraz step.

 

 

– Początkowo jechaliśmy przez bardzo niebezpieczne, zniszczone, dziurawe szutry przechodzące w przejazd przez wydmy i wyschnięte koryta rzek. Trudna nawigacja, wysoka temperatura, typowo pustynna aura i duża ilość kilometrów dały się we znaki. Bardzo zmęczony dotarłem na metę na 13 pozycji. Utrzymuje 9 miejsce w klasyfikacji generalnej oraz drugie w klasyfikacji juniorskiej – powiedział po etapie Adam Tomiczek.

– To był bardzo trudny odcinek, najtrudniejszy do tej pory. Wydmy były bardzo techniczne, a wszystkie drogi piaszczyste. Miałem problemy z chorobą lokomocyjną na wydmach, ale jutro wypróbuję nowego sposobu na chorobę – podsumował swój występ Maciej Giemza

Najszybszy w niedzielę był Kevin Benavides, a w klasyfikacji generalnej prowadzenie utrzymywał Sam Sunderland. Wśród juniorów (kategoria do 25 roku życia, gdzie klasyfikowani są Tomiczek i Giemza) również bez zmian – prowadzenia utrzymywał Luciano Benavides.

 

 

Dobre lokaty

O krok od finiszu Adam Tomiczek i Maciej Giemza nie zwolnili tempa i pewnie pokonali trudny, poniedziałkowy etap rajdu awansując w efekcie na 8. i 9. miejsce w klasyfikacji generalnej.

Na finiszu Silk Way Rally 2019 zawodnicy wrócili na pustynię Gobi. Przedostatni dzień zmagań stał pod znakiem jazdy po miękkich wydmach i twardych drogach na liczącej 501,2 km (w tym 290,3 km odcinka specjalnego) trasie. Tomiczek i Giemza, przez cały rajd prezentowali równą formę zaliczyli dobre przejazdy osiągają odpowiednio 10. i 12. czas.

Mieliśmy dziś trudny początek. Pierwsze 160 km jechaliśmy w bardzo miękkim terenie, gdzie czekało na nas sporo wydm i camel grassu. Dzisiejszy etap kosztował mnie dużo energii i wśród dotychczasowych odcinków był najbardziej wymagający pod kątem przygotowania fizycznego. Druga część trasy to bardzo niebezpieczne, kręte, twarde drogi. Dziś kończę na 10. pozycji i czekam na ostatni etap Silk Way Rally 2019powiedział Adam Tomiczek z ORLEN Team.

Trudy rajdu odczuwa już także Maciej Giemza, który mimo wczorajszych kłopotów z chorobą lokomocyjną, wciąż znajduje się w klasyfikacji generalnej tuż za kolegą z teamu.

Przejechane kilometry mocno dają się we znaki. Etap był najeżony niebezpiecznymi progami, cały czas trzeba było skrupulatnie zaglądać w roadbooka, żeby nie znaleźć się w sytuacji podbramkowej. Wczorajsze problemy ze zdrowiem mocno osłabiły mój organizm, ale jestem tu po to, by walczyć – dodał dwukrotny zdobywca Pucharu Świata Cross Country w kategorii juniorów.

Zarówno Giemza jak i Tomiczek zadomowili się w pierwszej dziesiątce Silk Way Rally. Obaj zawodnicy zaliczyli awans w klasyfikacji generalnej, wyprzedzając Franco Caimi’ego, który w poniedziałek miał problemy z motocyklem. Stawce przewodzi Sam Sunderland, pewnie zmierzając po zwycięstwo. W klasyfikacji juniorów nie nastąpiły żadne zmiany – zawodnicy ORLEN Team utrzymali swoje pozycje: Tomiczek 2., a Giemza 3. Rywalizacja w jednym z najważniejszych wydarzeń tego roku w rajdach terenowych zmierza do końca. Dziś, czyli we wtorek zawodnicy pokonują trasę o długości 556,66 km i po dziesięciu dniach rywalizacji zameldują się na mecie w Dunhuang.

 

 

Pierwsza dziesiątka

Ósme miejsce w klasyfikacji generalnej dla Adama Tomiczka oraz dziesiąte dla Macieja Giemzy. Motocykliści ORLEN Team zakończyli wczoraj zmagania na trasie rajdu Silk Way 2019. Pokonali ponad 5 tysięcy km drogami i bezdrożami Rosji, Mongolii i Chin. Obaj też stanęli na podium w klasyfikacji juniorów.

Tegoroczna edycja była pierwszą, w której wystartowali motocykliści. Ostatni etap rajdu to 556 km z Jiayuguan do Dunhuang, z czego niemal połowa, bo 255 km to odcinek specjalny. Adam Tomiczek pokonał wtorkową trasę w czasie 02:56:40, co dało mu 11. miejsce, a Maciej Giemza na mecie zameldował się z 14. czasem,  który wyniósł 03:04:11. Samo ukończenie tak trudnego rajdu dla wielu zawodników było dużym osiągnięciem.

– 5000 km jedwabnym szlakiem to wyzwanie zarówno dla zawodników, sprzętu jak i całego zespołu. Po 10 dniach zmagań w ciężkim terenie, ekstremalnych warunkach pogodowych i trudnej nawigacji ostatecznie zajmuje 8. lokatę w klasyfikacji generalnej zawodów oraz 2. pozycję w klasyfikacji juniorskiej. To był bardzo trudny i długi rajd. Zadowolony z uzyskanego wyniku oraz bogatszy w nowe doświadczenia wracam do domu przepakować walizki, bo już w przyszłą środę ruszam na Baja Aragon. Dziękuje całemu zespołowi za kawał dobrej roboty – powiedział na mecie Adam Tomiczek, który dzięki dobremu występowi  na wielodniowym rajdzie poszerzy listę swoich dotychczasowych osiągnięć.

Radości nie ukrywał Maciej Giemza, który przez ostatnie kilka dni musiał się zmagać nie tylko z wymagającą trasą.

– Bardzo się cieszę, że dojechałem do mety tak długiego rajdu. Myślę, że moje tempo podczas tych 10 dni było dobre, na pewno było lepsze niż to, z jakim jechałem podczas Dakaru. To dobrze świadczy o okresie przygotowawczym. Teraz na pewno więcej czasu będziemy spędzać na motocyklach dakarowych. Rajd Silk Way był bardzo trudny, dla mnie osobiście najtrudniejsze były 3 ostatnie dni w Chinach, ze względu na chorobę lokomocyjną. Na pewno jestem zadowolony z tego tempa, jakie miałem podczas przejazdów przez terytorium Rosji i Mongolii. Już za tydzień czeka nas rajd Baja Aragon, więc musimy wracać do domu i jak najszybciej się regenerować. Reasumując, z występu w rajdzie Silk Way jestem zadowolony w 80 proc. – podsumował swój występ Maciej Giemza.

Zwycięzcą rajdu w kategorii motocykli został Sam Sunderland, który 10 etapów rajdu Silk Way pokonał w łącznym czasie 26:12:47. Obok niego na podium stanęli również Andrew Short oraz Adrien van Beveren. W klasyfikacji juniorów triumfował Luciano Benavides, przed Adamem Tomiczkiem i Maciejem Giemzą.

 

Klasyfikacja generalna Silk Way Rally 2019:

1             Sam Sunderland              KTM 450 Rally    26:12:47

2             Andrew Short   Husqvarna Rally 450       + 00:20:22

3             Adrien van Beveren       Yamaha WR450F Rally   + 00:21:01

4             Kevin Benavides              Honda CRF450 Rally        + 00:21:37

5             Luciano Benavides          KTM 450 Rally    + 00:36:50

6             Oriol Mena         Hero 450 Rally   + 00:51:50

7             Laia Sanz             KTM 450 Rally    + 01:56:26

8             Adam Tomiczek               Husqvarna FR450 Rally  + 02:08:04

9             Joan Barreda     Honda CRF450 Rally        + 02:54:25

10           Maciej Giemza Husqvarna FR450 Rally  + 03:10:31

 

Klasyfikacja juniorów:

  1. Luciano Benavides: 26:49:37
  2. Adam Tomiczek: 28:20:51
  3. Maciej Giemza: 29:23:18
  4. José Cornejo: 30:18:57.

 

 

 

O rajdzie Silk Way Rall

Silk Way Rally (czyli Rajd Jedwabnego Szlaku) to jedna z największych i najtrudniejszych imprez cross-country na świecie. Rajd rozgrywany jest od 2009 roku, a jego trasa pierwotnie biegła drogami i bezdrożami Rosji, Kazachstanu i Turkmenistanu. W 2016 do przedsięwzięcia włączyli się Chińczycy, w efekcie zawodnicy pokonać musieli trasę z Moskwy do Pekinu, a rajd przybrał formę transkontynentalnego maratonu w którym uczestniczą zawodnicy z kilkudziesięciu krajów.
Start tegorocznej - rozgrywanej w dniach 6-16 lipca - edycji ulokowano w rosyjskim Irkucku a metę chińskim Dunhuang. Trasa prowadzi przez pięć stref klimatycznych; od wschodniej Syberii, przez rosyjską tajgę, mongolskie stepy, chińskie równiny po piaski pustyni Gobi, a obchodzący dziesiąte urodziny rajd Silk Way Rally jest jedną z ważniejszych rund Mistrzostw Świata FIM Cross-Country Rallies. Tegoroczny rajd jest pierwszym w którym startują motocykliści. Długość trasy wynosi 5007,96 km z czego 2593,15 km to odcinki specjalne.

Zobacz trasę tegorocznego rajdu

 

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij