[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.0

Harley-Davidson Roadster Snow Drag - śnieżny koczkodan

W naszym klimacie większość Harleyów spędza zimę w garażach. Jednak nie maszyna słowaka Slavka Šáriczkiego. Jego uzbrojony w gąsienicę custom na bazie sportstera kozacko wygląda, ale też nieźle śmiga po śniegu.

Do tej pory, gdy stawał temat śmigania motocyklem po śniegu, na myśl przychodziły mi lekkie enduro, jednak pewien Słowak z Bańskiej Bystrzycy spowodował, że inaczej spojrzałem na to zagadnienie. Slavomir Šáriczki na bazie Harleya Sportstera 1200 skonstruował bowiem śnieżnego potwora.

Roadster Snow Drag – bo tak zwie się maszyna – w customowym turnieju Bitwa Królów zajął szóste miejsce wśród maszyn z Europy Wschodniej. Ale jest to nie tylko dzieło sztuki – Roadster Snow Drag śmiga po tatrzańskich halach, budząc zdumienie i podziw narciarzy. Oryginalność bike’a polega na tym, że zamiast przedniego koła motocykl ma szeroką nartę, a napędza go nie koło, lecz szeroka gąsienica. Pokazana na naszych zdjęciach maszyna wcale nie jest ociężała: lekko skacze z muldy na muldę.

REKLAMA
Szok na stoku. Na widok śmigającego po stoku motocykla narciarze przecierali oczy ze zdumienia. Niezbędny do jazdy po śniegu zestaw to dzieło amerykańskiej firmy Timbersled.

Przeróbka Roadstera, którego napędza klasyczny widlak, na śnieżnego pirata była trudną przeprawą. „Największym problemem w Bitwie Królów był napęd wtórny – opowiada Šáriczki. – Trudność polegała na tym, że regulamin konkursu nie pozwalał użyć innego Harleya niż Sportster. Ten zaś ma zębatkę zdawczą zamontowaną z prawej strony, a zębatka gąsienicy jest z lewej. Długo myślałem, jak połączyć silnik z gąsienicą, ale w końcu dałem radę. Ze Sporciaka wymontowałem wahacz i oryginalne amortyzatory, bo przecież wózek gąsienicy ma dwa własne. Następnie przerobiłem go na napęd łańcuchem, a w miejscu osi wahacza umieściłem poprzeczny wałek z zębatkami po obu stronach. Tak napęd z prawej strony przeszedł na lewą. Do tego dwa łańcuchy napędowe i problem został rozwiązany. Całość działa i jeździ”.

Kolejnym wyzwaniem były hamulce, bo przedni hebel zdemontowano wraz z kołem. Slavko i jego ekipa wykorzystali pompę przedniego hamulca i połączyli ją z dwutłoczkowym zaciskiem obsługującym niewielką tarczę zamontowaną przy przekładni gąsienicy. Szału nie ma, ale do zatrzymania maszyny wystarczy. Przeróbki dopełniło czaderskie malowanie.

Narta i gąsienica to gotowe elementy ame­rykańskiej firmy Timbersled. Zestaw ten powstał wprawdzie z myślą o endurakach śmigających w kopnym śniegu, ale – jak widać – sprawdza się też w customach.

zobacz galerię

Zobacz również:
Jeszcze długo przed premierą nowej Hondy VFR1200F motocyklowy światek zelektryzowała inforamcja, że nowy sportowy turystyk Hondy będzie wyposażony w sekwencyjną, działającą podobnie do automatycznej skrzynię biegów z podwójnym sprzegłem DCT.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij