[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
2.0

Harley-Davidson produkowany w Chinach?

Ciężki, bulgoczący i ociekający chromem Harley? Nie tym razem! Amerykanie we współpracy z Chińczykami przygotowują nakeda z silnikiem o pojemności 338 cm3.

W połowie 2017 roku Harley-Davidson zapowiadał produkcję 100 nowych modeli w przeciągu 10 najbliższych lat. Amerykanie starają wywiązać się z tej obietnicy. Zapowiedzieli bowiem wprowadzenie do sprzedaży nakeda zaprojektowanego w stylu neo-retro.

Fabryka Qianjiang produkuje ponad 1 milion jednośladów rocznie.

Ekipa z Milwaukee zdradziła, że do napędu małego Harleya posłuży silnik o pojemności 338 cm3. Niestety poza tą informacją i dwoma ilustracjami producent nie zdradza więcej szczegółów na temat maszyny.

REKLAMA

Zobacz też: Azja Express - Bajaj Dominar 400 VS Benelli BN 302 VS BMW G 310 R

Na zdjęciach zauważyć można jednak, że motocykl jest łudząco podobny do Benelli BN302. W sumie nic dziwnego. Maszyna powstanie w Chinach we współpracy z fabryką Qianjiang Motorcycle Company Limited, która odpowiada m.in. za produkcję motocykli Benelli.

To wbrew pozorom dobra wiadomość. Benelli BN 302 nieźle wygląda, przyjemnie się prowadzi, spełnia wymagania dla prawa jazdy kat. A2  i kusi ceną (17 900 zł). Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że mały Harley będzie jeździł równie dobrze co BN. Ponadto jest szansa, że nowa trzysetka HD będzie kosztowała ok. 20 000 zł.

REKLAMA

REKLAMA

 

Zobacz też: Rozpoznajesz miasto po tablicy rejestracyjnej? [QUIZ]

REKLAMA

Harley-Davidson zapowiada, że sprzedaż małego nakeda wystartuje w 2020 roku. Na początek nowy model będzie sprzedawany w Chinach, a następnie w innych państwach dalekiego wschodu. Zła informacja to taka, że póki co Harley nie wspomina nic o wprowadzeniu motocykla na rynek europejski.

Całkiem możliwe, że informacja o nawiązaniu współpracy Harleya z Qianjiang ma związek z tzw. wojną celną. W ubiegłym roku USA nałożyła wyższe cło na aluminium i stal z UE. W efekcie czego Bruksela obrała podobną taktykę i nałożyła wyższe cło na produkty sprowadzane z USA do UE. Ucierpiał na tym m.in. Harley-Davidson. Z tego powodu producent z Milwaukee szuka alternatyw i przenosi część produkcji do innych państw.

zobacz galerię

Zobacz również:
Tak, tak, to wcale nie jest żart. 25 lat temu, w listopadzie 1994 roku, na rynku pojawił się pierwszy numer „Motocykla”. Przez tych 300 miesięcy świat przyspieszył, podobnie jak współczesne motocykle. Przez 2,5 dekady przygotowaliśmy dla Ciebie 299 numerów naszego magazynu.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij