Honda coraz bliżej autonomicznego motocykla. System sam uratuje cię z poślizgu

Honda jest coraz bliżej systemu jazdy autonomicznej w motocyklu. Pojawił się kolejny patent dotyczący systemu wspomagania kierowcy w kryzysowej sytuacji. Będzie on mógł przejąć panowanie nad kierownicą.

Honda Gold Wing jazda Motor Presse Polska
  • Honda już w 2018 pokazała Ride Assist E - system, który pozwala motocyklowi stać i poruszać się samodzielnie.
  • Rok później pojawił się kolejny pomysł, w którym część zawieszenia zastąpiono siłownikiem elektrycznym.
  • Tym razem producent zgłosił patent na siłownik, który steruje ruchami kierownicy.  

Honda konsekwentnie dąży do stworzenia motocykla jeśli nie autonomicznego, to w dużym stopniu wspomagającego kierowcę podczas jazdy. Cztery lata temu sporą sensację wzbudził prototyp Ride Assist E, gdzie za stabilizację motocykla odpowiadał nie jak to zwykle bywa, ciężki żyroskop, a sprytnie pomyślany system wykonujący minimalne ruchy przednim kołem.

REKLAMA

REKLAMA

Od tamtego czasu pojawiło się kilka innych patentów, między innymi zastępujący zawieszenie wielowahaczowe serwomotor, który odpowiada za wspomaganie funkcjonowania układu kierowniczego podczas sytuacji awaryjnej, na przykład poprzez prawidłowe ustawienie kierownicy.

Honda prawdopodobnie rozwija ten właśnie pomysł, o czym świadczyć może kolejny ujawniony patent. Uzupełnia on opisywane wcześniej rozwiązanie o kolejny siłownik, tym razem bezpośrednio sterujący układem kierowniczym. Źródłem danych służących do sterowania tym systemem byłby czujnik IMU. Jeśli wykryłby on poślizg lub inne zagrożenie dla sterowności motocykla, wysyłałby odpowiednie informacje do układu sterującego kierownicą, a ten ustawiałby ją tak, by przywrócić kontrolę nad maszyną. Wszystko działoby się w ułamku sekundy, poza kontrolą kierowcy.

Honda patentHonda

Sama mechanika tego systemu wydaje się nadzwyczaj prosta – siłownik elektryczny osadzony jest w pobliżu główki ramy i połączony z górną półką za pomocą dźwigni. Gdy system kontroli trakcji wykryje choćby minimalny uślizg koła (przedniego lub tylnego), siłownik ustawia układ kierowniczy w jednej z predefiniowanych wartości celem przeciwdziałania poślizgowi.

Łatwo wyobrazić sobie, że połączenie kilku takich siłowników może dać efekt w postaci motocykla, który samodzielnie stoi, a w czasie jazdy utrzymuje się na pasie ruchu, czyli może poruszać się bez pomocy kierowcy. Stąd już tylko krok do motocykla autonomicznego. Tylko po co komu taki motocykl?

Przeczytaj także: wspomaganie kierownicy w Gold Wingu.

Zobacz również:
REKLAMA