REKLAMA

Joan Mir mistrzem świata MotoGP 2020

Niedzielny wyścig o Grand Prix Walencji wyłonił nowego mistrza świata MotoGP. Zawodnik Suzuki Joan Mir wytrzymał presję i nie popełnił błędu zapewniając sobie tytuł jeszcze przed finiszem sezonu.

Joan Mir mistrzem świata MotoGP Suzuki
Joan Mir mistrzem świata MotoGP

Joan Mir - zaskakujący zwycięzca

Zwariowany sezon MotoGP 2020 powoli dobiega końca – do rozegrania pozostała już tylko jedna runda na torze Autodromo di Algarve w Portimao (Portugalia), ale kwestia najważniejszego tytułu mistrzowskiego w MotoGP jest już rozstrzygnięta. Joan Mir, 23-latek jeżdżący w barwach zespołu Suzuki Ecstar wykorzystał już pierwszą szansę i rozsądną wyważoną jazdą zapewnił sobie tytuł mistrzowski już podczas Grand Prix Walencji w minioną niedzielę.

Dla pochodzącego z Majorki Hiszpana był to dopiero drugi sezon w najwyższej kategorii Grand Prix, drugi w barwach fabrycznego zespołu Suzuki. Rok 2019 był dla niego pechowy, bowiem po poważnej wywrotce w treningach przed Grand Prix Brna nabawił się kontuzji, która miała wpływ na resztę sezonu. Do sezonu 2020 zespół Suzuki przystąpił świętując 100-lecie istnienia firmy oraz 60-lecie startów w wyścigach motocyklowych na najwyższym szczeblu. Z tej okazji fabryka przygotowała specjalne malowanie motocykli nawiązujące do historycznych maszyn rozpoczynających przygodę Suzuki w wyścigach.

Joan Mir mistrzem świata MotoGPSuzuki
Joan Mir mistrzem świata MotoGP

Covid namieszał

Z powodu wybuchu epidemii covid-19 sezon został jednak zawieszony i mocno przesunięty w czasie. Pierwsze wyścigi klasy MotoGP ruszyły dopiero w lipcu podczas podwójnej rundy na torze Jerez. Początek sezonu nie poszedł jednak po myśli zespołu Suzuki – bardziej doświadczony Alex Rins jadący w roli jednego z faworytów do walki o tytuł zaliczył potężny upadek i doznał poważnej kontuzji prawego ramienia, która miała wpływ na pierwszą połowę sezonu, a Joan Mir upadł w wyścigu i nie zdobył żadnych punktów. W drugim wyścigu Mir ukończył na 5. miejscu, które poprzedziło kolejny upadek w Brnie. Sezon nie układał się dobrze, ale rywalizacja w czołówce była wyrównana i w kolejnych rundach za każdym razem zwyciężali inni zawodnicy.

Przeszedłem długą drogę od momentu, kiedy byłem dzieckiem praktycznie bez funduszy na ściganie i za to poświęcenie podziękowania należą się również mojej rodzinie

W Grand Prix Austrii i Styrii Mir pokazał prawdziwy potencjał, zaliczając podium i czwarte miejsce. Był wtedy również bliski zwycięstwa, gdyby nie przerwanie wyścigu przez czerwoną flagę. W dalszej części sezonu zawodnik Suzuki prezentował równą i stabilną formę regularnie stając na podium i kolekcjonując ważne punkty w mistrzostwach świata. Uwieńczeniem tak dobrych występów było zwycięstwo w dominującym stylu podczas Grand Prix Europy zaledwie tydzień temu. Mir wykorzystał błędy i nierówną formę rywali takich jak Maverick Vinales, Fabio Quartararo, Andrea Dovizioso czy Franco Morbidelli, oraz potknięcia Jacka Millera czy Takaakiego Nakagami. Zbudował na tyle dużą przewagę, że pierwsza piłka meczowa nadeszła podczas Grand Prix Walencji w miniony weekend. Mir miał już 37 punktów przewagi. W GP Walencji kolejne błędy popełnił najbliższy rywal Quartararo, a znajdujący się na trzeciej pozycji w klasyfikacji generalnej Rins nie mógł liczyć na więcej niż czwarte miejsce w wyścigu. Mirowi wystarczyło zatem bezpiecznie dojechać na 7. pozycji i dowieźć wystarczającą przewagę punktową by zapewnić sobie tytuł mistrzowski.

Zobacz również: Andrea Iannone zawieszony na cztery lata!

Trofeum dla Suzuki

Tytuł dla Mira to w pewnym sensie zaskoczenie, bowiem mimo że już wcześniej zawodnik pokazywał przebłyski dobrej formy, a jego mistrzowski sezon 2017 w Moto3 był imponujący, nikt nie oczekiwał, że drugoroczniak z Suzuki będzie wstanie powalczyć ze znacznie bardziej doświadczonymi rywalami pod nieobecność Marca Marqueza. Mir jednak zaprezentował bardzo dojrzałą i efektowną jazdę rozbrajając rywali w końcówkach wyścigu. Do sześciu podiów dołożył jedno zwycięstwo i tym sposobem dał Suzuki upragniony tytuł mistrzowski po długiej, dwudziestoletniej przerwie. Dzięki równej i szybkiej jeździe obu zawodników zespół Suzuki Ecstar zapewnił sobie również tytuł mistrzowski w klasyfikacji zespołów, a Suzuki może również liczyć na końcowy sukces w klasyfikacji konstruktorów, gdzie obecnie zajmuje pierwsze miejsce ex aequo z Ducati.

Ostatni wyścig tego sezonu już w najbliższy weekend w Portimao.

Joan Mir mistrzem świata MotoGPSuzuki
Joan Mir mistrzem świata MotoGP

Davide Brivio - manedżer zespołu:

To niesamowite uczucie, nie mogliśmy liczyć na nic więcej! Zdobycie tytułu w tym roku, kiedy Suzuki obchodzi swoje stulecie istnienia i dodatkowo 60. rocznicę startów w wyścigach, kiedy od ostatniego tytułu również minęło okrągłe 20 lat – w najbardziej szalonych snach nie mogłem wyobrazić sobie czegoś lepszego niż to. To naprawdę wspaniałe. Wielkie gratulacje przede wszystkim dla Joana, zwłaszcza za solidne i profesjonalne podejście przez cały sezon 2020. Alex również spisał się dziś bardzo dobrze zdobywając 4. miejsce. Ostatecznie muszę też podziękować wszystkim pracownikom zarówno tu na torze, jak i tym pracującym w Japonii – pracowaliście na to bardzo ciężko. Dziękuję wam za wszystko.”

Joan Mir:

Mistrz świata?! To brzmi niesamowicie! W tym momencie bardzo trudno znaleźć słowa by opisać to co czuję, ale muszę podziękować wielu ludziom, a przede wszystkim Suzuki za szanse jaką mi dali. Cieszę się, że mogłem odwdzięczyć im się zdobytym mistrzostwem. To wspaniałe uczucie i ogromny zaszczyt być tym, który dał im mistrzowską koronę po dwudziestu latach przerwy. Cały zespół spisał się niesamowicie i jestem bardzo szczęśliwy, że udało się osiągnąć wymarzony tytuł. Przeszedłem długą drogę od momentu, kiedy byłem dzieckiem praktycznie bez funduszy na ściganie i za to poświęcenie podziękowania należą się również mojej rodzinie. Pracowałem bardzo ciężko by dostać się na szczyt, a nagroda za to jest wspaniała. Dzisiejszy wyścig nie był łatwy, ale osiągnąłem wynik, którego potrzebowałem i mam nadzieję, że runda w Portimao będzie wspaniałym zwieńczeniem tego sezonu. Teraz czas na odpowiedzialne świętowanie.

zobacz galerię

Zobacz również:
Rajd Dakar 2021 zostanie rozegrany na terenie Arabii Saudyjskiej. Organizator zapewnia, że odcinki specjalne w 100% zostaną wytyczone w nowym terenie. Nowe są również regulacje i przybyła nowa klasa - Dakar Classic.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA