[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Już po startach?

Nadzieje Mistrza Świata Halowego Enduro Taddy'ego Błażusiaka na udany początek Mistrzostw Świata Enduro '11 zostały zniszczone.
Pierwszego dnia Taddy zajął imponującą 5. pozycję w klasie Enduro 3, jednak nadzieje na uzyskanie jeszcze lepszego rezultatu legły w gruzach, gdy zaliczył kraksę podczas próby enduro na drugim okrążeniu. Choć Taddy odczuwał lekki ból, udał się po zawodach do domu, przekonany, że nic poważnego się nie stało z jego kciukiem, ale szanse na udział w GP Portugalii w przyszłym tygodniu są nikłe.


Taddy: „Cóż, jestem mocno rozczarowany, ale w tym sporcie trzeba się liczyć ze wszystkim. Nie mogłem się już doczekać tego wyścigu, ponieważ podczas wyścigów Mistrzostw Włoch i Hiszpanii w Enduro, w których niedawno startowałem, poszło mi całkiem nieźle, ale tutaj nie wszystko poszło zgodnie z planem. Próba extreme nie była zbyt trudna, więc miałem utrudnione zadanie, ponieważ to właśnie wtedy zazwyczaj zdobywam przewagę. Zdecydowanie nic nie działało na moją korzyść. Piąte miejsce pierwszego dnia w tak mocnej klasie to dla mnie całkiem niezły rezultat. Nie jestem stałym riderem MŚE, więc cieszyła mnie możliwość rywalizacji z najlepszymi. Myślę, że mogłem być trochę szybszy, ale miałem pewne problemy ze zmianą biegów. Dzień drugi rozpoczął się dobrym czasem podczas próby enduro, ale na drugim okrążeniu miałem poważny wypadek. Uderzyłem w drzewo i uszkodziłem kciuk, co było zbyt bolesne, by kontynuować. To naprawdę spore rozczarowanie, i wygląda no to, że będę musiał zrobić sobie kilkutygodniową przerwę, by wyleczyć kontuzję, ale mam nadzieję, że wkrótce będę się znów ścigał”.
Mistrzostwa Świata Enduro 2011
Grand Prix Hiszpanii – Dzień pierwszy
klasa Enduro 3
1. Mika Ahola (Honda)  53.21:87;
2. Christophe Nambotin (Gas Gas)  53.35:52;
3. Seb Guillaume (Husqvarna)  53.53:92;
4. Oriol Mena (Husaberg)  54.12:26;
5. Taddy Blazusiak (KTM Enduro Factory Team)  54.33:77;
6. Joakim Ljunggren (Husaberg)  54.40:71;
7. Marcus Kehr (KTM)  54.43:36;
8. Marko Tarkkala (Husaberg)  54.54:04;
9. Alessandro Botturi (Gas Gas)  54.57:19;
10. Juan Perez (KTM)  55.09:97


Zobacz również:
Trasę 6. etapu rajdu Dakar zdominowali zawodnicy Hondy. Dzisiaj nie brakowało dramatów, ale na szczęście Polacy uniknęli kłopotów, a Giemza awansował do top 20.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij