Kapuś czy prawy obywatel? W 2021 roku wysłaliśmy policji rekordową liczbę filmów

Prawie 25 tys. – taka liczba zgłoszeń trafiła w ubiegłym roku na policyjne skrzynki "Stop Agresji Drogowej". To absolutny rekord od początku tego projektu i 50 procent więcej niż trafiło na te skrzynki w 2020 roku.

| Data aktualizacji: 2022-05-02
Kamerka Innovv
  • Wysyłamy policji coraz więcej filmów dokumentujących wykroczenia drogowe popełniane przez innych kierowców.
  • W 2021 roku padł rekord - policja otrzymała prawie 25 tys. filmów. 
  • Policja jest zadowolona, ale taka postawa budzi wiele kontrowersji. 

Wydaje się, że sprzedawcy rejestratorów jazdy mogą mówić o klęsce urodzaju. Popyt na te urządzenia stale rośnie, a przy obecnym taryfikatorze chętnych na zakup kamerki będzie pewnie jeszcze więcej – często to jedyny skuteczny sposób na obronę przed oszustami wyłudzającymi odszkodowania. Wielu użytkowników twierdzi także, że rejestratory jazdy pomogły im w sytuacjach spornych, kiedy groził im mandat za rzekomo popełnione wykroczenie.

REKLAMA

REKLAMA

Popularność samochodowych kamerek (coraz częściej także motocyklowych) podbijają także youtubowe kanały, takie jak Stop Cham, gdzie zamieszczane są kompilacje zdarzeń drogowych – wymuszeń, agresywnej jazdy, czy kolizji. Ale nagrania coraz chętniej wysyłamy także policji. Jak twierdzi portal autokult.pl, w 2021 r. na policyjne skrzynki "Stop agresji drogowej" trafiło 24,8 tys. filmów. Dla porównania w 2020 roku było to 16.5 tys., a w roku 2019 – 12,1 tys. Wyraźnie widać zatem gwałtowny wzrost. Sprawa budzi jednak spore kontrowersje – część kierowców uważa takie działanie za donosicielstwo, inni widzą w tym odpowiedzialną obywatelską postawę.

Jakie wykroczenia najczęściej rejestrujemy i wysyłamy? Przede wszystkim wymuszanie pierwszeństwa, a także wyprzedzanie i omijanie przed przejściem dla pieszych. Z jednej strony wyraźnie widać tutaj więc wzrost świadomości konieczności ochrony pieszych jako niechronionych uczestników ruchu drogowego, z drugiej brak zgody na naruszenie własnych praw na drodze. Zdaniem policji sporo jest także filmów z szeryfami drogowymi.

Policja zapewnia, że każdym nagraniem troskliwie się zajmuje. Jako przykład można podać tutaj warmińsko-mazurską drogówkę: spośród 600 nagrań, które trafiły na skrzynkę Stop Agresji Drogowej, zakończenia postępowania doczekało się aż 80 procent z nich. Dla policji to nieocenione źródło informacji, zaś dla kierowców, którzy swobodnie podchodzą do przepisów spory problem – zgodnie z nowym taryfikatorem większość wykroczeń zarejestrowanych przez kamerki karana jest mandatami od 1000 do 2000 zł.

Przeczytaj także: fatalne wymuszenie pierwszeństwa na pieszym.

Zobacz również:
REKLAMA