[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
3.0

Kawą na kawę - Z900RS

Kawasaki długo zwlekało z premierą modelu retro. Konkurencja zdążyła to zrobić już dawno, wypuszczając na rynek wiele klasycznych modeli. Dzisiaj po raz pierwszy na żywo zobaczyliśmy Z900RS i możemy śmiało powiedzieć - warto było czekać!

To jeden z najciekawszych, dostępnych na rynku modeli retro. RS – Retro Sport, czyli motocykl który łączy historię ze współczesnością. Jego wygląd jest mocno inspirowany legendarnym modelem Z1. Ten sprzęt w latach 70-tych robił niezłą robotę, dostarczając jeźdźcy 81 KM! Dzisiaj nowe RS zostało zbudowane na bazie mocarnego Z900. Kawasaki w stylu retro naprawdę przypomina motocykl klasyczny z danych lat. Nie jest tylko wersją z podoczepianymi gadżetami, która próbuje coś nieumiejętnie naśladować.

W wyglądzie RS-a największą uwagę przykuwa bak i zadupek z pięknym szparunkiem. Oprócz tego oczywiście przednia, okrągła lampa i dwa duże klasyczne zegary. Cztery chromowane kolektory łączą się w jeden zgrabny tłumik. Czyli da się zrobić ładny wydech, nadążający za normą spalania… 

REKLAMA
 Z900  Z900RS

 

Kawasaki nie tylko cieszy się elegancją. W prawdzie jeszcze nią nie jeździliśmy, ale dane techniczne zapowiadają sprzęt całkiem nieźle. Nie grzeszy mocą – 111 KM. Silnik 948 cm3 to ta sama jednostka napędowa co w Z900, tylko przestrojona. Jest przez to słabsza (o 14 KM), ale łatwiej da się okiełznać. Poza tym 98,5 Nm przy 6500 obr/min, 6 biegów i 4 cylindry chłodzone cieczą. Waga - 215 kg czyli tylko o 5 kg więcej niż w sportowym bracie. 

RS pomimo stylizacji retro, niczym nie odstaje od współcześnie wyglądających motocykli. Kawasaki udowodniło, że styl może iść w parze ze świetnym wyposażeniem. Nowy Z-et otrzymał kontrolę trakcji, wyświetlacz zintegrowany z klasycznymi zegarami, w pełni LED-owe oświetlenie, radialne zaciski i pompę hamulcową. 

To motocykl, który bez wątpienia ma duszę:

 

zobacz galerię

Zobacz również:
Tak, tak, to wcale nie jest żart. 25 lat temu, w listopadzie 1994 roku, na rynku pojawił się pierwszy numer „Motocykla”. Przez tych 300 miesięcy świat przyspieszył, podobnie jak współczesne motocykle. Przez 2,5 dekady przygotowaliśmy dla Ciebie 299 numerów naszego magazynu.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij