REKLAMA

Kawasaki KLR 650 2021. Opis, zdjęcia, cena, dane techniczne

Powraca Kawasaki KLR 650. Wprawdzie tylko na rynku północnoamerykańskim, ale trudno pominąć tę informację – KLR 650 to dziobak – żywa skamielina, która w dzisiejszym świecie nie ma prawa istnieć, a żyje i ma się dobrze.

Początki KLR 650 to rok 1987, kiedy to w ofercie Kawasaki zastąpił on model KLR 600. W krótkim czasie motocykl stał się w USA prawdziwym przebojem – był tani, niezawodny, ekonomiczny i trwały. Umożliwiał dalekie podróże po niezliczonych w tym kraju szutrowych szlakach turystycznych bez obawy o poważne awarie.

W 2008 r. KLR 650 doczekał się liftingu, zaś pasmo jego popularności trwało nieprzerwanie do 2018 roku, kiedy to producent zdecydował się wycofać ten model rynku z powodów ekologicznych. Co ciekawe, mimo archaicznej konstrukcji i zerowego wyposażenia w gadżety, KLR do dziś cieszy się w Stanach niesłabnącą sławą najlepszego dual-sporta. Coś jak Ural w Rosji.

Kawasaki nie zamierzało dusić tej legendy. Zamiast tego popracowano nad jednostką napędową, by mogła bez przeszkód połączyć oczekiwania klientów i Grety Thunberg. KLR 650 Anno Domini 2021 nawiązuje do dawnej wersji KLR 650-B Tengai, produkowanej w latach 1989 - 1991. Nie sprawdziły się nasze przypuszczenia – nazwa motocykla pozostała niezmieniona: KLR 650.

Zobacz również: używane Kawasaki KLR 650

Do napędu nowego Kawasaki KLR 650 wykorzystano, podobnie jak u poprzednika, singla DOHC o pojemności 652 cm3, chłodzonego cieczą. Teraz jednak zasilany jest on wtryskiem paliwa. Pod względem osiągów to jednak brontozaur pełną gębą – 40 KM przy 6000 obr/min i 52 Nm przy 4500 obr/min plus pięciobiegowa skrzynia. Podobne wartości osiągał… Kawasaki Versys-X 300.

Kawasaki KLR 650 2021 wygląda jednak dość nowocześnie, przynajmniej jak na skamielinę. Szyba zyskała możliwość regulacji w dwóch pozycjach, zbiornik paliwa ma 23 litry, co oznacza spory zasięg. Pojawiły się cyfrowe zegary i oświetlenie w technologii LED. Przedłużono tylny wahacz i poprawiono konstrukcję ramy pomocniczej, która była piętą achillesową w tym modelu. Główna rama pozostała taka, jak w poprzedniku – podwójna kołyskowa ze stali.

Przednia tarcza hamulcowa ma teraz średnicę 300 mm i hamowana jest dwutłoczkowym zaciskiem z systemem ABS. Z tyłu pracuje 240-milimetrowa tarcza. W kwestii zawieszenia tradycja – konwencjonalny widelec 41 mm z 200-milimetrowym skokiem. Kawasaki nie wspomina o regulacji przodu, za to tylny amortyzator ma regulację tłumienia odbicia i napięcia wstępnego.

Masa nowego KLR 650 to 209 kg dla modelu wyposażonego w ABS. Dostępna będzie także wersja Adventure z gniazdem zasilania, ogrzewanymi manetkami, kuframi, gmolami i kilkoma innymi akcesoriami podróżnymi. Cena na rynku amerykańskim to 7499 dolarów (28 000 zł) za model podstawowy. Wersja z ABS kosztuje 7 799 dolarów (29 000 zł), zaś Adventure to wydatek 9 999 dolarów (37 000 zł).

Producent nie ma jak dotąd w planach importu tego motocykla do Europy.

zobacz galerię

Zobacz również:
Zubożone wyposażenie, ale za to niższa masa przy niezmienionych osiągach – tak wyglądać ma podstawowa wersja KTM Super Adventure, która wkrótce pojawi się w ofercie producenta.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA