Kawasaki i Toyota będą wspólnie działać nad rozwojem technologii wodorowej

Kawasaki i Toyota będą wspólnie pracować nad rozwojem technologii wodorowej, która będzie alternatywą dla napędów spalinowego i elektrycznego w motocyklach.

Wodor tankowanie Shutterstock

Kawasaki jest jednym z najbardziej aktywnych przedsiębiorstw jeśli chodzi o plany elektryfikacji swoich pojazdów. W ubiegłym roku dyrektor generalny japońskiej firmy, podczas przemówienia wygłoszonego w Tokio zapowiedział, że do roku 2035 firma będzie mieć w swojej ofercie wyłącznie pojazdy napędzane prądem lub hybrydowe. Od 2025 r., a zatem już za trzy lata, producent zamierza oferować co najmniej 10 takich pojazdów.

Mało kto zdaje jednak sobie sprawę z faktu, że Kawasaki wyróżnia się na tle konkurencji także pod względem inwestycji w technologię wodorową. Poważnie traktując ten pierwiastek jako alternatywę dla drożejącego prądu elektrycznego, Kawasaki rozpoczyna współpracę nad rozwojem technologii wodorowej z jednym z największych producentów samochodów na świecie – Toyotą.

Połączenie sił obu firm ma zapewnić każdej z nich skok technologiczny, dzięki wymianie informacji i technologii. Toyota prowadzi badania nad wykorzystaniem wodoru jako paliwa od niemal 30 lat, a najnowszym efektem tych prac jest model Mirai — pierwszy na świecie seryjny pojazd wodorowy przeznaczony do użytku prywatnego. Na całym świecie sprzedano już ponad 2600 egzemplarzy.

Kluczową motywacją do podpisania porozumienia między dwoma producentami jest przekonanie, że prąd elektryczny nie może być jedyną alternatywą dla paliw kopalnych. Prezes Toyoty Akio Toyoda podsumował współpracę tak: – Powinno istnieć wiele opcji redukcji emisji dwutlenku węgla. Mam nadzieję, że rząd będzie wspierał takie innowacje technologiczne, zamiast narzucać kolejne regulacje.

Póki co oczekujemy, że Kawasaki przygotuje pierwszy motocykl elektryczny na nadchodzące targi EICMA. Niewykluczone, że pojawi się także hybryda – oba typy jednośladów producent testował już na torze Suzuka. Z wodorem musimy się jeszcze wstrzymać – póki co, choć pierwiastek występuje powszechnie, technologia jego pozyskiwania i przechowywania jest bardzo droga, przez co koszt jazdy na nim jest mniej więcej siedmiokrotnie wyższy.

Przeczytaj także: Powerpaste - rewolucyjne paliwo wodorowe.

Zobacz również:
REKLAMA