Konfident czy dobry obywatel? Coraz chętniej zgłaszamy wykroczenia policji

Co roku przesyłamy na skrzynki "Stop Agresji Drogowej" kilkanaście tysięcy zgłoszeń dotyczących wykroczeń popełnianych przez kierujących. Mało tego – liczba przesyłanych materiałów rośnie.

Policja kontrola 0SIMON0_SHUTTERSTOCK.COM
  • Co roku na policyjne skrzynki "Stop agresji drogowej" wysyłamy co najmniej kilkanaście tysięcy zgłoszeń.
  • Na ich podstawie ukarano już 19 tys. kierowców.
  • Policja liczy, że filmy pomogą ustalać jeszcze większą liczbę sprawców. 

REKLAMA

REKLAMA

W komendach wojewódzkich policji funkcjonują specjalne skrzynki e-mail, na które można przysyłać materiały dokumentujące popełnione przez kierujących wykroczenia. Funkcjonują one w ramach programu "stop agresji drogowej", który ma na celu eliminowanie najbardziej niebezpiecznych zachowań kierowców.

W 2019 roku, mimo znacznie mniejszego ruchu spowodowanego pandemią, na policyjne skrzynki trafiło 12 130 maili dokumentujących wykroczenia. Jak ustalił portal autokult.pl, w 2020 roku policja mogła otrzymać ponad 14 tys. takich zgłoszeń, co oznacza 15-procentowy wzrost rok do roku.

Ocena takiego zachowania jest różna. Sylwester Pawłowski z projektu Świadomy Kierowca, uważa, że zgłaszanie policji nieodpowiednich zachowań na drodze świadczy o obywatelskiej odpowiedzialności kierowców.

–  To dowód na rosnącą świadomość zmotoryzowanych, którzy piętnują nieodpowiedzialne i niebezpieczne zachowania na drodze. W żadnym razie nie jest to, jak niejednokrotnie można usłyszeć, donosicielstwo czy zachowanie godne zomowców. To troska o bezpieczeństwo nas wszystkich. W krajach skandynawskich, które mogą się pochwalić wysokim poziomem kultury drogowej, informowanie policji o niebezpiecznych wybrykach innych kierowców to norma – mówił Sylwester Pawłowski w rozmowie z portalem wp.pl.

Podobnego zdania jest psycholog Andrzej Markowski. Jego zdaniem w piętnowaniu nagannych zachowań nie ma nic złego.

— Przepisy są po to, żebyśmy mogli przewidywać zachowania innych na drodze. Jeżeli kierowca nagminnie je łamie, to jest nieprzewidywalny, stanowi zagrożenie. Często jest to objaw głęboko zakorzenionych kompleksów. Takie osoby dowartościowują się na drodze, bo na jakimś polu nie wychodzi im w życiu. Stawiają się ponad prawem, by poczuć się lepiej. Co ważne, robią to za sprawą przekonania o anonimowości. Ze względu na kamery w innych pojazdach może być ono złudne – twierdzi Andrzej Markowski w rozmowie autokultem.

Niestety, wielu kierowców wciąż uważa wysyłanie policji dowodów popełnianych przez kierowców wykroczeń za zwykłe donosicielstwo. W komentarzach na grupach i forach przeznaczonych dla kierowców opinie dzielą się mniej więcej pół na pół. Bez wątpienia taką metodę należy uznać jednak za skuteczną – dzięki filmom nadesłanym na skrzynki "stop agresji drogowej" policja wyegzekwowała kary od około 19 tys. kierowców.

Znaczenie takich nagrań może dodatkowo wzrosnąć po 1 czerwca tego roku, kiedy to w życie wejdą przepisy określające minimalny odstęp między pojazdami na autostradach i drogach ekspresowych. Funkcjonariusze liczą, że to właśnie na podstawie filmów od kierowców w ramach inicjatywy "stop agresji drogowej" będzie możliwe ustalanie sprawców tego typu wykroczeń.

Zobacz również:
1500 zł – tyle kosztować będzie przekroczenie prędkości o 30 km/h, niezależnie od miejsca jego popełnienia. Katalog nowych kar jest oczywiście znacznie bogatszy, a niektóre z nich mogą budzić prawdziwą grozę.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA