Konfiskata pojazdu dla pijanych kierowców. Rząd wraca do dawnego pomysłu

Konfiskata pojazdu lub jego równowartości jako konsekwencja spowodowania śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu – o takiej karze wspomina Marcin Warchoł, sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.

pijany kierowca Shutterstock
  • Sobotni wypadek w Stanowej Woli spowodował gwałtowne ruchy rządu, których celem jest ukrócenie patologii pijanych kierowców. 
  • Oprócz pomysłów radykalnego podniesienia mandatów i alimentów dla ofiar wypadków, rząd rozważa także powrót do pomysłu konfiskaty pojazdu sprawcy.
  • Podobne rozwiązania już funkcjonują - między innymi w Austrii i Danii.

REKLAMA

REKLAMA

Poruszenie związane z kierowcami jeżdżącymi pod wpływem alkoholu wywołał sobotni wypadek w Stalowej Woli, w którym pijany kierowca zabił rodziców trójki dzieci. Choć to tylko jeden z wielu przypadków kierowcy jeżdżącego w stanie upojenia, wydaje się, że dramatyzm tego wydarzenia ma szansę ruszyć posadami naszego kulawego systemu prawnego.

Marcin Warchoł, w odpowiedzi na pytania PAP przyznał, że zasadny wydaje się powrót do pomysłu konfiskaty pojazdu za jazdę, a tym bardziej spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu. Ta dotkliwa kara byłaby stosowana jednak tylko, gdy poziom alkoholu stwierdzony we krwi kierującego przekraczałby promil i doszłoby do wypadku z ofiarami śmiertelnymi. Jeśli kierowca nie byłby właścicielem pojazdu, przepadkowi podlegałaby jego równowartość.

Marcin Warchoł potwierdził, że resort sprawiedliwości ma już gotowy projekt ustawy przewidujący zarówno konfiskatę auta sprawcy tragicznego wypadku, jak i znaczne podwyżki mandatów. Do pomysłu konfiskaty pojazdu sceptycznie odnoszą się karniści i konstytucjonaliści. Ich zdaniem takie rozwiązanie pociągnęłoby za sobą trudne do przewidzenia skutki prawne dla skarbu państwa.

Konfiskata pojazdu za szczególnie drastyczne przestępstwa nie jest nowym pomysłem. Podobne przepisy wprowadzono także w Austrii i Danii. W tym pierwszym kraju pojazd można stracić za udział w nielegalnych wyścigach na drogach publicznych. W tym drugim za dwukrotne przekroczenie dozwolonej prędkości lub co najmniej 2 promile alkoholu we krwi. Co ciekawe, jadąc pod wpływem alkoholu, Duńczycy mogą stracić pojazd nawet wówczas, gdy nie jest ich własnością.

Przeczytaj także: mandaty mogą wzrosnąć do 5 tys. zł.

Zobacz również:
Tak zwane paszporty szczepionkowe coraz bliżej. Instytucje unijne oficjalnie rozpoczęły procedury zmierzające do ich wprowadzenia. Dokument będzie ułatwiał przemieszczanie się między krajami UE.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA