[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ

Koniec ery Yamahy w MotoGP?

Odejście Valentino będzie Yamahę chyba sporo kosztować. Mimo, że mają w teamie bardzo utalentowanego Lorenzo po decyzji Vale pojawia się wiele informacji o odejściach ważny osobistości.

Pierwszym kopniakiem w trzewia była decyzja inżyniera wyścigowego Masao Furusawy o odejściu na emeryturę. Decyzja Valentino powaliła Yamahę na kolana. Zaraz potem pojawiły się plotki o odejściu szefa zespołu wyścigowego Vale Jeremy'ego Burgessa (całkiem możliwe, że podąży w ślady Rossiego i trafi do Ducati) co dobiło Fiat Yamaha Team chyba dość mocno. Teraz jest już tylko kopanie leżącego gdyż właśnie pojawiła się nieoficjalna informacja o odejściu managera zespołu FYT Davide Brivio. Rossi stworzył potęgę zespołu fabrycznego Yamahy, a teraz rozłożył wszystko na łopaty. Co w takim razie będzie z Yamahą? Czy Lorenzo i Spies udźwigną ciężar i w tak okrojonym teamie wciąż będą mocni i nie wpłynie to na ich możliwości? Mamy nadzieję że tak, gdyż jak do tej pory Jorge jest jedynym, który może dorównać wielkiemu mistrzowi, a Spies zapowiada się całkiem nieźle poczynając sobie coraz lepiej na satelickiej Monster Tech3 M1.

REKLAMA

Davide Brivio:

Zobacz również:
Piach, kurz, pot, łzy i nieziemski wysiłek. Najtrudniejszy rajd świata - Dakar 2020 - wystartuje 5 stycznia w Dżedda.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij