Kove 400 RR, czyli sportowy motocykl w starym dobrym stylu

Chińczycy z Kove podbijają Europę, a tajną bronią może być sportowy Kove 400 RR.

Tek, tegoroczne targi motocyklowe EICMA w Mediolanie były mocno obstawione przez chińskich producentów motocykli. Nie, nie były tam prezentowane wyłącznie tanie "125", lecz także maszyny z silnikami o dużo większych pojemnościach. Nasze zainteresowanie wzbudził Kove 400 RR, który z silnika o pojemności 399 cm3 wyciska moc 68 KM osiąganą przy 15 500 obr./min i maksymalny moment 36 Nm przy 12 000 obr./min.

 

Kove 400 RRKove

 

W tym silniku skok tłoków o średnicy 59 mm wynosi zaledwie 36,5 milimetra, co jest gwarancją, że ten czterocylindrowiec będzie lubił wysokie obroty. Stopnień sprężania wynosi 13:1 i jest wartością typową dla motocykli sportowych. Z materiałów prasowych wiemy, że Kove 400 RR ma rozpędzać się do maksymalnej prędkości 220 km/h, a sprint od 0 do 100 km/h powinien zająć mu 4,2 sekundy. 68 koni mocy w ważącym zaledwie 152 kilogramy motocyklu gwarantuje sportowe emocje. Sportowe zacięcie sugeruje też geometria podwozia. Główka ramy jest ustawiona pod ostrym kątem 65 stopni, a wyprzedzenie wynosi - 98,2 milimetra. To mniej niż w  BMW S 1000 RR.

Jeśli chodzi o zawieszenia, Kove nie wymyśla koła na nowo, stosując sprawdzone parametry. Zawieszenia mają skok 120 mm z przodu i 130 mm z tyłu. Motocykl toczy się na 17-calowych felgach, na które naciągnięto opony o rozmiarze 120/70 ZR 17 z przodu i 160/60 ZR 17 z tyłu. Dwie przednie tarcze hamulcowe z przodu mają średnicę 300 milimetrów w które wgryzają się  pływające i dwutłoczkowe zaciski. Tylne koło prowadzi aluminiowy wahacz, którego prawe ramię ma charakterystyczny bananowy kształt.

Pod względem wyglądu Kove 400 RR nawiązuje do modeli Kawasaki, Ducati czy BMW. Charakterystyczna, kanciasta przednia owiewka z powodzeniem mogła by sprawdzić się w Kawasaki ZX-10 R, a filigranowy tył mógłby ozdobić jeden z modeli  Ducati lub BMW S 1000 RR. Małe skrzydełka są bardziej elementem stylu niż potrzeb.

Firma Kove jest znana w Chinach, a w najbliższym czasie przygotowuje się do pojawienia się w Europie. Model Kove 400 RR, wydaje się być fajnym motocyklem, jednak chyba nigdy nie pojawi się na europejskim rynku. Przede wszystkim tak skomplikowany motocykl będzie o wiele droższy od pozostałych prostych "400" dostępnych na rynku. Po drugie, europejskie przepisy dopuszczają na prawo jazdy kategorii A2 motocykle o mocy 48 KM, a Kove jest dla tej klasy za mocny. Dla posiadaczy prawa jazdy kategorii A ta maszyna jest zdecydowanie za słaba. 

Czy pozostali producenci motocykli powinni bać się Chińczyków?  Tak, producenci z Chin załapali wiatr w żagle a pieniądze potrzebne do wejścia na europejski rynek na pewno się znajdą, bez względu czy będzie to ekstremalny Kove 400 RR czy inny z modeli.  Za to Azji ten model powinien cieszyć się sporą popularnością, bo małe czterocylindrowce przeżywaja tam swój renesans. 

 

 

 

Zobacz również:
REKLAMA