[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Latające opony, czyli szalony projekt Goodyear

Czy opony w pojazdach przyszłości będą wyglądały właśnie tak? 

Producenci z roku na rok szokują coraz bardziej nietypowymi wizjami pojazdów przyszłości,  a autonomiczne motocykle i samochody, powoli stają się rzeczywistością. Jedna z przepowiedni mówi, że w przyszłości samochody i motocykle będą latały. Znana z produkcji opon firma Goodyear poszła o krok dalej i zaprojektowała opony do latających pojazdów przyszłości.

Hybrydowe opony Goodyear AERO, bo o nich właśnie mowa, równie dobrze sprawdzą się na drodze i jako napęd latających pojazdów. Obłęd? A co powiesz na to: dodatkowo opony będą wyposażone w czujniki, które monitorując pogodę i stan zużycia bieżnika dopasują go do panujących warunków.

REKLAMA

Zobacz też: Slang motocyklowy. Czy dogadałbyś się z motocyklistą? [zabawny QUIZ]

To nie wszystko. Wbudowany w opony magnetyczny napęd oraz łopatki, zamieniałoby koło w coś na kształt śmigła. Istotną cechą tego rozwiązania jest elastyczna i mocna konstrukcja, nie wykorzystująca w swej budowie elementów pneumatycznych. Czyli opona bez powietrza. Totalny odjazd!

AERO to koncepcyjny projekt, który raczej nie trafi do produkcji seryjnej. Na razie projekt jest pełen sprzeczności i niedopowiedzeń. Jednak zastosowane w nim nowych technologii takich jak sztuczna inteligencja, mają stać się podstawą w rozwoju nowych produktów.

Zobacz też: Czar PRL-u [QUIZ MOTOCYKLOWY]

Koncepcyjne produkty Goodyear mają za zadanie wywołać debatę na temat opon i technologii transportowych dla nowego ekosystemu transportowego - tak nowy pomysł skomentował Chris Helsel, dyrektor techniczny Goodyear.

Projekt Goodyeara podzielił naszą redakcję. A co ty sądzisz o Goodyear AERO? 

zobacz galerię

Zobacz również:
Miłośnicy klasyków patrzą na nowego Urala z niedowierzaniem. Do napędu rosyjskiego motocykla wykorzystano... silnik elektryczny.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij