Legendarna Cagiva Elefant powróci! Być może jako hybryda

Cagiva Elefant – jeden z najbardziej legendarnych motocykli wyprawowych ma szansę powrócić na rynek. Taki krok zapowiedział Timur Sardarov, dyrektor generalny MV Agusty, która jest właścicielem marki Cagiva. Nowy Elefant może być motocyklem hybrydowym.

Cagiva Elefant Cagiva
  • Cagiva Elefant była na początku lat 90. motocyklem ze wszech miar niezwykłym.
  • Model ten do dziś cieszy się ogromnym zainteresowaniem i jest poszukiwany.
  • Właścicielem marki Cagiva jest MV Agusta, a jej prezes właśnie zapowiedział powrót Elefanta. 

REKLAMA

REKLAMA

Plotki o możliwym odrodzeniu legendarnego motocykla pojawiają się już od dłuższego czasu, choć najwięcej mówiło się o tym jeszcze za czasów poprzedniego właściciela MV Agusty – Giovanniego Castiglioniego. Już wówczas sugerowano, że nowy Elefant mógłby zostać wyposażony w silnik elektryczny, ale nikt wówczas nie brał takich słów na poważnie – w 2018 roku motocykle na prąd były interesujące tylko dla wizjonerów.

Timur Sardarov, szef MV Agusty ujawnił swoje plany przy okazji wywiadu, jaki udzielił portalowi morebikes.co.uk. Pochwalił się sukcesami sprzedażowymi głównej marki – MV Agusty i przy okazji zdradził, że obok modeli wyposażonych w nowe silniki 550 cm3 i 990 cm3, pojawi się także całkiem nowa Cagiva. Dział marketingu zastanawia się czy pokazać motocykl jako submarkę MV Agusty, czy jako osobną – Cagiva Elefant. Przykładem submarki jest choćby Scrambler Ducati – który pokazuje, że takie pozycjonowanie motocykla także może okazać się sukcesem.

Czy informacje o napędzie hybrydowym lub elektrycznym nowego Elefanta okażą się prawdą? Po cichu liczymy, że nie – mamy nadzieję, że motocykl będzie lekki i niezbyt drogi, w typie Yamahy Tenere 700. Pierwsza generacja tego modelu, zaprezentowana w roku 1990, miała problem właśnie ze zbyt wysoka ceną, dlatego sprzedaż nie szła tak, jak oczekiwano. Z drugiej strony, jak na tamte czasy motocykl był nadzwyczajnie wyposażony – między innymi we wtrysk paliwa Weber Marelli, zawieszenie Marzochhi i Ohlins, czy silnik Ducati.

W 1992 roku zdecydowano się na cięcie kosztów, które miało zaowocować niższą ceną, a zatem i lepszymi wynikami sprzedaży. Usunięto wtrysk paliwa, zastępując go gaźnikiem Mikuni, zmieniono także zawieszenia na nieco mniej zaawansowane, o mniejszym skoku. W efekcie Elefant, choć nieco gorszy od pierwszej wersji, stał się sporo tańszy i zaczął sprzedawać się znacznie lepiej.

Pierwotna konstrukcja oparta była na wyczynowych motocyklach biorących udział w rajdzie Paryż-Dakar. Trzyczęściowa, lekka aluminiowa rama umożliwiała szybki demontaż silnika, zawieszeń i innych podzespołów, co znacznie ułatwiało serwis. Cagiva Elefant ważyła zaledwie 188 kg.

Pierwsza wersja Elefanta wyposażona była w podzespoły z górnej półki – przedni widelec teleskopowy z goleniami o średnicy 42 mm był dziełem Marzocchi, a tylna, centralna kolumna resorująco-tłumiąca – Öhlinsa. Najciekawszym elementem był jednak oczywiście pochodzący od Ducati dwucylindrowy silnik widlasty z rozrządem desmo, zasilany przejętym z motocykli wyścigowych elektronicznym wtryskiem paliwa Weber-Marelli. Jednostka napędowa o pojemności 904 cm³ generowała moc 63 KM i moment obrotowy 68 Nm. Ostatni model Elefanta wyjechał z fabryki w 1997 roku.

Przeczytaj także: wiecznie żywy duch Afryki.

Zobacz również:
Triumph pokazał odświeżoną rodzinę Bonneville. Jak można się spodziewać, zmiany są tylko kosmetyczne, najważniejszą jest dostosowanie silników do normy euro 5.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA