REKLAMA

Mniej wypadków w 2020, ale jeździmy coraz szybciej. Rząd dokręci nam śrubę

Pandemia i lockdown spowodowały zmniejszenie wypadków o jedną piątą. Niestety – jeździmy coraz szybciej, nie boimy się mandatów, ani utraty prawa jazdy. Tych policja zatrzymała w ubiegłym roku znacznie więcej niż rok wcześniej.

Motocykl fotoradar R. Betnarski

Zgodnie ze wstępnymi statystykami podanymi przez policję, w roku 2020 liczba wypadków drogowych spadła o 20 procent. Nie ma jednak powodu do zadowolenia – taki wynik nie jest sukcesem polskich kierowców i rezultatem przemyślanej polityki bezpieczeństwa w ruchu drogowym, ale pandemii. Tak twierdzi cytowana przez Rzeczpospolitą Anna Zielińska z Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Instytutu Transportu Samochodowego.

W czasie wiosennego lockdownu ruch drogowy radykalnie zmalał. Nawet po zniesieniu większości obostrzeń, spora liczba pracowników, którzy zwykle korzystali z pojazdów w pracy, została w domu. Okazało się, że wiele stanowisk nie wymaga fizycznej obecności pracownika.

Mniej wypadków w 2020, ale...

W efekcie, zamiast 30 288 wypadków, do których doszło w roku 2019, 2020 zamknął się liczbą 21 682. Liczba ofiar śmiertelnych spadła z 2909 w 2019 r. do 2275 w roku ubiegłym. Pustki na drogach nie przełożyły się jednak na zmianę podejścia kierowców do spraw bezpieczeństwa.

Robert Opas z Komendy Głównej Policji, wyjaśnia w Rzeczpospolitej, że prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym funkcjonariusze zatrzymali aż 63 tysiącom kierowców – to wartość wyższa od ubiegłorocznej o jedną trzecią. I to przy mniejszej o połowę w odniesieniu do 2019 r. liczbie kontroli.

Mandat nawet 5 tys. zł  

Kierowców nie odstraszają stawki mandatów niezmienione od prawie ćwierć wieku. Kiedy w 1997 ustalano obowiązujący obecnie taryfikator, maksymalna kwota mandatu była wyższa niż ówczesna płaca minimalna (450 zł) i stanowiła prawie 60 procent średniego wynagrodzenia. Obecnie 500 zł to zaledwie 18 procent najniższego wynagrodzenia i 9 procent średniego.

W ubiegłym roku Dziennik Gazeta Prawna informował o skierowaniu przez premiera Mateusza Morawieckiego do trzech ministerstw: sprawiedliwości, spraw wewnętrznych i administracji oraz infrastruktury, wytycznych dotyczących zmian w taryfikatorze. Kwoty, które podawano  wówczas jako nowe stawki mandatów, mogły zawrócić w głowie – DGP twierdził, że w przypadku szczególnie drastycznych naruszeń przepisów, mandat wynosiłby nawet 5 tysięcy złotych.

Taką sumę musieliby zapłacić na przykład kierowcy wyprzedzający na przejściu dla pieszych, czy przekraczający dozwoloną prędkość o ponad 50 km/h. Ministerstwo Infrastruktury zaproponowało także, by rozszerzyć przepis dotyczący zatrzymania prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h także poza teren zabudowany. Na tę propozycję nie zgodził się jednak minister sprawiedliwości, który sugerował, że próg, przy którym zatrzymywany jest dokument, powinien zostać określony proporcjonalnie, czyli na przykład za dwukrotne przekroczenie limitu prędkości.

Wskazywano również, że tak drakońskie mandaty spowodują, że kierowcy masowo odmawiać będą przyjmowania mandatów, co może wywołać paraliż wymiaru sprawiedliwości. Być może niedawna propozycja PiS, dotycząca likwidacji możliwości odmowy przyjęcia mandatu, jest preludium do wprowadzenia nowego taryfikatora.

Przeczytaj również: od kiedy brak możliwości odmowy przyjęcia mandatu?

Pytani przez nas policjanci zgodnie twierdzą, że, pomimo poprawiającej się powoli kultury jazdy, polscy kierowcy jeżdżą coraz szybciej. Standardem stała się jazda +20 ponad ustalony limit. Najlepszym na to dowodem może być "sukces" odcinkowego pomiaru prędkości na budowanym odcinku autostrady A1 Tuszyn – Piotrków Trybunalski. Pierwszego dnia po zamontowaniu systemu, zarejestrował on ponad 1300 kierowców przekraczających prędkość.

Zobacz również:
Harley-Davidson nie zaliczy roku 2020 do zbyt udanych – to kolejny sezon, w którym sprzedaż motocykli z Milwaukee mocno spadła. Tym razem wyniki H-D zanurkowały aż o…
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA