[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Montaż gniazda zapalniczki: Nie ma to jak gniazdko

Po co gniazdo zapalniczki w motocyklu? Żeby za­pomnieć, co to takiego rozładowany telefon lub GPS.

Po co gniazdko zapalniczki w motocyklu?

Pewnie dobrze znasz to uczucie: właśnie jesteś w samym środku najdzikszej dziczy, a na ekranie twojego GPS-u mruga komunikat „low battery”. Szukasz pomocy, chwytasz za telefon, ale po kilkunastu sekundach rozmowa się urywa - rozładowana bateria. Jeśli jedynym źródłem prądu w okolicy jest akumulator twojego motocykla, a fabrycznie nie zamontowano w nim gniazdka zapalniczki, to masz problem.

Na szczęście montaż gniazdka zapalniczki to nic trudnego. Przy okazji zakupów warto się zaopatrzyć w adapter USB..

Jak zamontować gniazdko zapalniczki w motocyklu?

Potrzebujesz do tego podstawowych narzędzi (te spod kanapy twojego bike’a powinny wystarczyć) i mniej więcej 30 minut czasu. Zestaw gniazdo + niezbędne przewody możesz kupić w internecie albo w sklepie z akcesoriami, np. Motorismo, Intermotors, czy Olek Motocykle. Koszt zestawu to około 60 zł. Możesz też poszczególne elementy kupić w sklepie elektronicznym. Wtedy niezbędna będzie umiejętność posłużenia się lutownicą (musisz ją mieć). Zysk na kasie gwarantowany, na czasie – niekoniecznie.

 

Najprostszy zestaw gniazda zapalniczki mocowany w motocyklu, z przewodami podpinanymi bezpośrednio do akumulatora, to koszt ok. 60 zł. Pamiętaj: zawsze wybieraj zestaw z bezpiecznikiem.

 

Druga sprawa to sposób montażu. Najprostszy patent to przykręcenie przewodów bezpośrednio do klem akumulatora. Zalety tego rozwiązania, niezależnie od tego, czy silnik motocykla pracuje, czy też nie: w każdej chwili możesz podładować telefon oraz w zimie, podłączając prostownik, przez gniazdo zapalniczki możesz naładować aku. Wada: jeśli na postoju zużyjesz zbyt dużo prądu, rozładujesz akumulator. Wyjściem z sytuacji jest dodatkowy wyłącznik odcinający prąd.

Lepszym rozwiązaniem jest podpięcie gniazda za pośrednictwem dodatkowego przekaźnika albo wpięcie się do instalacji elektrycznej motocykla, np. świateł mijania, włączających się tylko podczas jazdy. W ten sposób masz gwarancję, że nigdy nie rozładujesz akumulatora, ale oznacza to, że nie naładujesz telefonu na postoju. Inne wady: nieco bardziej skomplikowany montaż i prawdopodobieństwo, że w razie zwarcia wysiądą też światła.

 

Przewody łączysz, kierując się kolorami – czerwony do plusa, czarny do minusa. Sprawdź stan, wielkość bezpiecznika i natężęnie prądu jaki może przez niego przepływać (w amperach). Tu wystarczy 5 A.

 

Montaż gniazda rozpocznij od zlokalizowania akumulatora. W najłatwiejszej opcji jest on schowany pod kanapą - wtedy oszczędzisz sobie rozbierania owiewek motocykla. Zakładanie rozpocznij od przeciągnięcia przewodów wzdłuż motocykla. Ułóż je wzdłuż ramy lub wiązki przewodów, tak by nie ocierały one o inne ruchome elementy oraz były luźne w czasie skręcania kierownicą. Lepiej podejść do tematu na spokojnie i wszystko jeszcze raz sprawdzić, bo poprawianie błędów to strata czasu. Długość przewodów dobierz tak, by nie były one zbyt naciągnięte, ale też nie zwisały luźno. Przewody przypnij trytkami.

 

 

A teraz najważniejsze: końcówki przewodów zakończone oczkami przykręć do klem akumulatora, uważając, żeby kluczem/śrubokrętem nie zrobić krótkiego zwarcia. Czerwony mocujesz do plusa, czarny do minusa. Nie rób tego na siłę, bo uszkodzisz miękkie ołowiane klemy. Te ostatnie możesz przy okazji wyczyścić z brudu. W ostatnim kroku sprawdzasz poprawność połączeń, montujesz gniazdo bezpiecznika i gotowe.  

Jeśli bawisz się w MacGyvera i sam przygotowujesz wiązkę, pamiętaj, że przewód dodatni to ten mocowany do wewnętrznego styku w gnieździe zapalniczki, a ujemny do jego obudowy. To ważne, bo zamiana biegunów może skończyć się koniecznością kupna nowego GPS-u lub baterii do telefonu.

Ja zawsze przypinam gniazdo gdzieś na kierownicy, bo dzięki temu mam do niego łatwy dostęp, ale nie jest to jedyne rozwiązanie: możesz zrobić to w dowolnym innym miejscu, pamiętając jedynie, by było ono chronione przed wodą, np. w zadupku pod kanapą. 

Czasami w motocyklach turystycznych masz już zamontowane odpowiednie gniazdo, ale ma ono mniejszą średnicę od standardowej zapalniczki. Jak podłączyć do niego ładowarkę do telefonu? Za kilka złotych możesz kupić specjalną wtyczkę pasującą do standardowego gniazda lub po zdjęciu plastikowej nakładki (kolor czerwony na zdjęciu poniżej) również do gniazda o mniejszej średnicy. W ofercie nie brak również ładowarek samochodowych USB (kilka wejść) - dzięki czemu do jednego gniazda możesz podpiąć kilka urządzeń jednocześnie, ale uwaga - nie są one wodooporne, więc najlepiej się sprawdzą pod kanapą lub na postoju. Koszt 20-40 zł.

Uniwersalna wtyczka pasuje zarówno do dużych (założony czerwony kapturek), jak i małych motocyklowych gniazd.

zobacz galerię

Zobacz również:
Wczoraj, 4 marca 2020, Garmin zaprezentował nową nawigację dla motocyklistów Zumo XT. Jest to następca popularnego modelu Zumo 595.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA