MotoGP 2021: półmetek sezonu, a w kociołku wrze

Dzieje się w MotoGP. Po wyścigu w Assen czas na wakacyjną przerwę, ale sensacji nie brakuje, Vinales odchodzi z Yamahy, a Rossi prawdopodobnie zakończy karierę…

Maverick Vinales 2Snap

Maverick Vinales odchodzi z Yamahy

Ta współpraca przez ostatnie 5 lat była dla mnie bardzo ważna, a decyzja o rozstaniu okazała się bardzo trudnia. W trakcie tego czasu przeżyliśmy razem wspaniałe osiągnięcia i ciężkie momenty. Jednak najważniejszy jest wzajemny szacunek i wdzięczność. Do końca sezonu poświęcę się w pełni by osiągnąć jak najlepsze wyniki. - Maverick Vinales o rozstaniu z Yamahą

Wczorajszy wyścig na torze TT Circuit w Assen padł łupem Fabio Quartararo, który najlepiej odnalazł się w sprzyjających warunkach i po wyjściu na prowadzenie nie oddał go aż do końca. Ponad 2 sekundy za jego plecami zameldował się Maverick Vinales, ale Hiszpan nie krył niezadowolenia z tego wyniku i ogólnego zniesmaczenia swoją sytuacją. Na sensacyjne ogłoszenie nie trzeba było długo czekać.

Vinales był wyraźnie skwaszony po zakończeniu wyścigu, na podium nie świętował z rywalami i zdobył się tylko na wymuszony prysznic z szampana skierowany w swojego kolegę zespołowego, Fabio Quartararo. Jeszcze podczas konferencji „Top Gun” niczym Neo z Matrixa zręcznie unikał odpowiedzi na trudne pytania zadawane przez dziennikarzy, na temat jego sytuacji w Yamasze, dalszych planów i plotek dotyczących jego powiązań z Aprilią. Maverick nie potwierdzał, ale też i nie zaprzeczał, że coś jest na rzeczy, wyraźnie dając do zrozumienia, że jest niezadowolony ze swojej sytuacji, nie może pokazać całego swojego potencjału i nie rozumie postępowania Yamahy. Oliwy do ognia może dolewać fakt, że po drugiej stronie garażu w boksie Quartararo sytuacja jest zupełnie odmienna – Fabio jest liderem klasyfikacji generalnej i zwycięzcą aż 4 wyścigów tego sezonu. Sytuacji nie poprawił też fakt że w Sachsenring dwa tygodnie temu Vinales zaliczył swój najgorszy start w karierze, kończąc wyścig na ostatnim, 19 miejscu

Dziś rano zarówno Yamaha jak i Maverick Vinales wydali oświadczenia w których ogłaszają, że współpraca na linii zawodnik-zespół kończy się wraz z zakończeniem sezonu 2021. Oczywiście obie wypowiedzi w bardzo stonowanym brzmieniu zostały okraszone kurtuazyjnymi zwrotami o wzajemnym szacunku i wdzięczności, ale nie brakło też gorzkich słów o „wzlotach i trudnych chwilach/upadkach”.

Maverick Vinales2Snap

Vinales w Aprilii? A może w Ducati?

Wszystko wskazuje więc na to, że na rynek transferowy trafia prawdziwa perełka, po którą z pewnością niejeden zespół chciałby się schylić. Pierwsi w kolejce ustawili się Włosi z Aprilii. Menadżer zespołu – Massimo Rivola jeszcze podczas wyścigu w Assen wyraził zainteresowanie i chęć podjęcia współpracy z Vinalesem jeśli tylko Yamaha wyda ostateczny komunikat o rozwiązaniu współpracy z zawodnikiem. Aleix Espargaro wciąż pracuje z zespołem nad rozwinięciem motocykla i postawieniem go na upragnionym podium i choć wciąż nieco brakuje motocykle Aprilii wykazują coraz większy potencjał. Aleix jest raczej murowanym zawodnikiem w składzie włoskiego zespołu, czego nie można powiedzieć o Lorenzo Savadorim, który pełni raczej rolę jeźdźca testowego, startującego w wyścigach. Aprilia wciąż współpracuje też z Andreą Dovizioso, który bierze udział w prywatnych testach Aprilii, ale na razie milczy w kwestii nawiązania dłuższej, „wyścigowej współpracy” Wciąż do rozdania pozostają miejsca w… Petronas SRT Yamaha, ale tu nie upatrywałbym szans dla Vinalesa, juniorskim zespole KTM-a (Tech-3) oraz - uwaga – w teamie VR46, który od przyszłego roku będzie czwartym zespołem w stawce korzystającym z motocykli Ducati.

Gdzie więce trafi Vinales w przyszłym sezonie? Kto zajmie jego miejsce w Yamasze? Może w wielkim stylu powróci Dovizioso? A może sensacyjny powrót Rossiego do fabrycznego zespołu?

Zobacz także: Dovizioso przymierzany do Aprilii, Czy Włoch się zgodzi?

Rossi z własnym teamem

Tak, Valentino Rossi będzie miał własny team wyścigowy w MotoGP w przyszłym sezonie. Na pierwsze z miejsc typowany jest oczywiście Luca Marini obecnie jeżdżący w barwach VR46 dla zespołu Avintia Racing. Być może więc Vinales wyląduje właśnie tu, choć ryzyko jest duże, bowiem jako zupełnie nowy zespół satelicki nie VR46 raczej nie będzie miał do dyspozycji fabrycznej specyfikacji Ducati Desmosedici. Znany z impulsywnego temperamentu Vinales może być jeszcze bardziej sfrustrowany brakiem wsparcia ze strony Ducati, z drugiej strony zdjęcie z jego pleców presji może zadziałać pozytywnie na ambicję zawodnika i pozbawiony ciśnienia, w mniej napiętej atmosferze może spisywać się lepiej niż pokazują to dotychczasowe wyniki.

{% image id=314288 align=left x=740 y=0 %}

Czy to koniec kariery Valentino Rossiego?

Na drugie miejsce typowany był też sam Valentino Rossi, który decyzję o swojej przyszłości ma podjąć w czasie wakacyjnej przerwy. Jak mówił sam „Doktor” decyzja miała być podyktowana jego wynikami, więc jeśli rzeczywiście oprze je o pierwszą połowę tego sezonu, w przyszłym roku możemy nie zobaczyć go na torze w skórzanym wdzianku, a jedynie jako menadżera. Na domiar złego zarząd zespołu Petronas SRT poinformował, że nie zamierza czekać na decyzję samego Rossiego i i już zapowiedział, że rozgląda się za zawodnikiem na przyszły sezon i ostatecznie nie przedłuży współpracy z legendą MotoGP. To oznacza, że Rossi musiałby szukać sobie nowego zespołu, lub rzeczywiście wskoczyć na siodło Ducati we własnych barwach wyścigowych.

Większość największych prospektów (obiecujących zawodników) z Moto2 jest już zakontraktowana na przyszły rok i trafi do MotoGP, a jedynym klejnotem, który wciąż nie zdecydował się na przejście do królewskiej kategorii jest rewelacyjny debiutant Raul Fernandez. Młody Hiszpan wciąż odmawia KTM-owi, ale coś nam mówi że nie chodzi tu o to, że Fernandez chce pozostać w Moto2, a raczej o to ile gotówki trafi na jego konto w zamian za przejście do juniorskiego teamu KTM-a. Jeśli Mike Leitner i spółka nie pospieszą się ich gwiazdę może zgarnąć ktoś inny.

Teraz czeka nas miesiąc przerwy, podczas którego większość z tych pytań znajdzie odpowiedzi. Tymczasem pozostają spekulacje…

Zobacz również:
To proste - połączyć sport, piękne widoki i motocykle. Zapraszamy na 3 rundę Mistrzostw Polski w Motocrossie na Pojezierze Dobrzyńskie - do Lipna. Już teraz zarezerwujcie sobie czas w ostatni weekend sierpnia (28-29).
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA