MotoGP: Marquez znów kontuzjowany! Straci kolejny sezon? (video)

Marc Marquez nie uzna ostatniego Grand Prix na torze w Indonezji za udane. Po potężnym highside w rozgrzewce znów odnowiła się kontuzja, która może wykluczyć go z kolejnych wyścigów. Czyżby kolejny sezon był stracony dla 8-krotnego mistrza?

Marquez nie wystartuje w Brnie MotoGP/Dorna
Marc Marquez przechodził intensywną rehabilitację ale nie wystartuje w Grand Prix Czech na torze w Brnie.

Koszmarny weekend w Indonezji

Odbywające się w miniony weekend Grand Prix na torze Mandalika, które powróciło po 25 latach przerwy do Indonezji obfitowało w emocje i zwroty akcji. Niestety nie najlepiej będzie je wspominał Marc Marquez, który po potężnej wywrotce w porannej, niedzielnej rozgrzewce musiał wycofać się z rywalizacji, a kolejne dni pokazały, że w wypadku znów odnowiła się kontuzja która może uniemożliwić mu starty. Weekend od początku nie szedł po myśli zawodnika Hondy. Brudny tor sprawiał trudności całej stawce, ale to właśnie Marc Marquez miał największe problemy by odnaleźć przyczepność na nowo wyasfaltowanym torze Mandalika. Już w treningach i kwalifikacjach wywracał się aż trzykrotnie, a każda z tych wywrotek wydarzyła się przy wysokiej prędkości – około 150 km/h. Wielokrotnie ratował się też przed wysiadką po utracie przyczepności tylnego koła. Ta sztuka nie udała się podczas porannej, niedzielnej rozgrzewki kiedy Marquez sprawdzał granice przyczepności, by odpowiednio ustawić motocykl przed wyścigiem i podjąć optymalną decyzję odnośnie opon.

MotoGP Mandalika 20222Snap

Zobacz także: Nowa era MotoGP bez Valentino Rossiego ruszyła

Marquez widzi podwójnie

Niestety wywrotka w Warm-upie okazała się też najszybszą – Hiszpan zaliczył potężnego highside’a przy prędkości około 200 km/h na wyjściu z siódmego zakrętu i został katapultowany na wysokość kilku metrów po czym bezwładnie, z ogromną siłą uderzył o ziemię. Był to jeden z najgorszych highside’ów jakie widziałem w ciągu kilkunastu lat obserwowania MotoGP. O dziwo Marquez podniósł się i chwiejnym krokiem ruszył w kierunku ogrodzenia toru i wydawało się, że poza solidnym wstrząsem nic poważnego mu nie dolega. Po wstępnych badaniach okazało się, że doznał wstrząśnienia mózgu i ogólnych potłuczeń, ale żadna kość nie była złamana, żaden staw nie był uszkodzony. Solidne uderzenie przekonało jednak zawodnika i jego zespół, że nie warto ryzykować i razem podjęli decyzję o wycofaniu się z niedzielnej rywalizacji. Mimo wszystko wydawało się, że Marquezowi upiekło się – ten wypadek mógł zakończyć się znacznie gorzej. Jednak podczas powrotu samolotem do Barcelony Marc zaczął odczuwać kłopoty ze wzrokiem. Niestety przez poważne uderzenie w głowę po raz kolejny odnowiła mu się kontuzja oka – diplopia, przez którą przedwcześnie zakończył sezon 2021. Problemy z podwójnym widzeniem to dla Marqueza nie pierwszyzna – już w 2011 roku podczas rywalizacji w Moto2 Marquez miał problemy z okiem po wypadku w Malezji, który ostatecznie przyczynił się do porażki w walce o tytuł ze Stefanem Bradlem. Po raz kolejny kontuzja odnowiła się po glebie zaliczonej w treningu motocrossowym w końcówce ubiegłego sezonu. Po tym zdarzeniu Marquez musiał pauzować kilkanaście tygodni zanim wrócił do zdrowia. Jeśli okaże się że problem znów jest równie poważny (choć pierwsze doniesienia mówią że jest dużo łagodniej), hiszpański zawodnik straci kolejne wyścigi już na początku sezonu, a tym samym wypadnie z walki o tytuł mistrza świata w trzecim sezonie z rzędu. Zwłaszcza że w najbliższych tygodniach kalendarz MotoGP jest gęsty od wyścigów: już w niedzielę zawodnicy będą ścigać się w Argentynie, a tydzień później w Austin – ulubionym Grand Prix Marqueza, by 24 kwietnia powrócić do Europy i rywalizować w Portimao.

Lata nadużyć, czy klątwa Rossiego?

Niestety przedsezonowe obawy fanów, że lata nadmiernej eksploatacji organizmu i narażania go na kontuzje i uszkodzenia (Marquez jest jednym z najczęściej przewracających się zawodników, a gdy to robi, robi to z przytupem) pozostawią swoje piętno, zaczynają się sprawdzać. Moim zdaniem ta z pozoru niegroźna kontuzja może być w niedługim czasie przyczyną przedwczesnego zakończenia kariery Marqueza. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – jeśli każdy wypadek powoduje ryzyko odnowienia kontuzji, Marc, by nie ryzykować wywrotki nie będzie mógł już jeździć na limicie, a tylko w ten sposób może nadążyć za coraz szybszą stawką MotoGP. Wie to on, wie to również jego zespół. Na dodatek kontuzja może się pogłębić, a taka sytuacja będzie rzutować na dalsze życie zawodnika, czego na pewno będzie chciał uniknąć. Czyżby klątwa Rossiego, który przed odejściem powiedział, że życzyłby sobie by Marquez nie zdobył 9 tytułu i nie dogonił go miała się sprawdzać?

Wyścig na torze Mandalika wygrał rewelacyjny Miguel Oliveira z zespołu Red Bull KTM, dominując przez cały dystans. Na drugiej pozycji uplasował się Fabio Quartararo, który mimo początkowych problemów odbudował się i odrobił straty do czołówki. Na trzecim stopniu podium stanął Joan Zarco.

MotoGP Mandalika 2022 Miguel Oliveira2Snap
Zobacz również:
REKLAMA