MotoGP w Indiach?

Indie to nie tylko kraj gdzie jest bieda, ponad miliard ludności, Tikka Masala  (najpopularniejsze danie na świecie - dla niezorientowanych), ciabatta, Royal Enfield i autobusy obwieszone pasażerami jak kiście bananów. Indie rozwijają się prężnie. Dowodem tego może być właśnie budowany tam tor wyścigowy.

Tor o długości 5140 metrów jest budowany w Noidzie, 35 kilometrów od New Delhi w oparciu o najnowsze technologie i będzie wysoce zaawansowanym technicznie wyścigowym cackiem pokroju pętli w Abu Dhabi. Już w przyszłym roku na tym torze będzie się ścigał Robert Kubica razem z całą ferajną z Formuły 1. Nie wykluczone również, że do Indii zawita cały wyścigowy cyrk MotoGP, a może nawet WSBK. Valentino Rossi podczas zeszłorocznej wizyty w Indiach poparł taki pomysł.

A tak będzie wyglądał tor w Indiach (prezentacja pod Formułę 1):


Zobacz również:
Dla Brytyjczyka Scotta Reddinga, który walczył o tytuł mistrza świata aż do ostatniej rundy w 2020 roku, jest to drugi sezon w barwach teamu Aruba.it Racing - Ducati. Michael Rinaldi również ma za sobą znakomity sezon, w którym odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w WorldSBK podczas GP Aragonii.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA