REKLAMA

Sprawdzanie historii motocykla - jak i gdzie?

Ministerstwo Cyfryzacji informuje o wprowadzeniu systemu pozwalającego bezpłatnie sprawdzić przeszłość pojazdu sprowadzonego z zagranicy. W styczniu 2018 roku mają działać nowe funkcje CEPiK 2.0.

baza CEPiK
Historia pojazdu w bazie CEPiK

Już od jakiegoś czasu dzięki bazie CEPiK (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców) możesz za darmo sprawdzić przeszłość motocykla czy samochodu zarejestrowanego w Polsce - w tym celu kliknij w historiapojazdu.gov.pl.

Nowa funkcja ma ułatwić sprowadzenie pojazdu z zagranicy. Ministerstwo Cyfryzacji twierdzi, że już od stycznia 2018 roku będzie można poznać historię pojazdu kupowanego za granicą (nie zarejestrowanego w Polsce). Prace nad rozbudową bazy i jej możliwości nadal trwają.

Jeżeli pojazd jest już zarejestrowany w Polsce, w zakładce "dane zagraniczne" uzyskasz kilka ważnych informacji:

  •  czy pojazd był kradziony?
  •  czy pojazd był złomowany?
  •  czy jest to pojazd powypadkowy?
  •  czy pojazd jest uszkodzony?
  •  czy licznik został cofnięty?
  •  czy pojazd jest dopuszczony do ruchu?
  •  czy pojazd służył jako taksówka? (np. Honda Gold Wing z Paryża)

W obecnej chwili baza zawiera dane z 21 krajów i to nie tylko europejskich - m.in. Belgia, Francja, Holandia, Szwecja, Włochy, USA i Kanada. Niestety w bazie nie ma pojazdów z Niemiec, ale ministerstwo zapewnia, że trwają już prace i to tylko kwestia czasu.

Zobacz też: Jak zarejestrować nowy motocykl?

Dzięki temu będzie można sprawdzić historię pojazdów niezarejestrowanych  w Polsce, ale wystawionych na sprzedaż. Żeby uzyskać dane trzeba będzie się zalogować z użyciem profilu zaufanego eGO. W tej chwili znając numer rejestracyjny, VIN i datę pierwszej rejestracji możesz sprawdzić m.in. stan licznika z ostatniego badania technicznego, informację o ubezpieczeniu OC i liczbie właścicieli, a także czy pojazd nie jest oznaczony w bazie jako kradziony.

Zobacz również:
W części graficznej pytań egzaminacyjnych na prawo jazdy znalazły się reklamy prywatnych firm, a w samych pytaniach trafiają się poważne błędy. Tymczasem komisja ds. pytań zarabia na tym gigantyczne pieniądze, a jej skład jest tajny.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA