Motocykl sterowany… gestami. BMW pracuje nad zaskakującym rozwiązaniem

Sterowanie gestami ułatwia nam obsługę różnych urządzeń, ale wydaje się, że akurat motocykl nie powinien się wśród nich znaleźć. BMW ma jednak na ten temat inne zdanie.

kokpit K 1600 fot. Rafał Betnarski
  • W przyszłych motocyklach BMW może znaleźć się system rozpoznawania gestów.
  • Niemiecki producent stosuje ten system w samochodach od sześciu lat.
  • Zastanawiamy się co lepsze - odrywanie wzroku od drogi, czy odrywanie ręki od kierownicy.

REKLAMA

REKLAMA

W sieci pojawiły się szkice patentowe dotyczące ciekawego systemu, nad którym pracuje BMW. Chodzi o sterowanie różnymi opcjami motocykla przy pomocy gestów. W obszarze kierownicy i kokpitu umieszczono czujniki, których zadaniem jest wychwytywanie i interpretacja gestów kierowcy. Szkice wskazują, że takie sensory umieszczone będą na końcach kierownicy - konkretnie w dolnej części lusterek, na handbarach lub w innym podobnym miejscu.

Czujniki rozpoznawałyby określone gesty, zaś jednostka sterująca przyporządkowywałaby je do funkcji. Na przykład gest kreślenia kółek palcem wskazującym interpretowany byłby jako obracanie tarczy wyboru menu, przesuwanie palca w lewo lub w prawo odpowiadałoby wyborowi opcji, a podnoszenie go w górę komputer interpretowałby jako zatwierdzanie wyboru. Sensory działałyby zapewne w podczerwieni, by umożliwić odczytywanie gestów także po zmroku.

BMW ma spore doświadczenie z używaniem systemu rozpoznawania gestów. Po raz pierwszy producent użył tego rozwiązania w swoich samochodach w 2015 roku. Zastosowano je jako wsparcie, dodatkową opcję ułatwiającą sterowanie pokładowymi urządzeniami. Producent zaadaptuje je zapewne w motocyklu w podobny sposób – jako dodatkowy system.

Pomijając kwestie bezpieczeństwa, system gestów w pojeździe może być bardzo przydatny ze względu na stale rosnącą liczbę systemów wspomagania jazdy. Dzięki możliwości obsługi wielu z nich gestami, kierowca nie musi odrywać wzroku od drogi. Łatwo wyobrazić sobie, że przy odrobinie wprawy obsługa nastawów zawieszenia, kontroli trakcji czy połączenia Bluetooth będzie dużo łatwiejsza niż dotychczas.

Mamy jednak wątpliwość, czy chwilowe odrywanie wzroku od drogi i chwilowe odrywanie ręki od kierownicy nie generują podobnego ryzyka. A skoro tak, to jaki jest sens adaptowania systemu rozpoznawania gestów do użycia w motocyklu? Prawdopodobnie chodzi o kolejną funkcję, która uczyni motocykl nowocześniejszym, a zatem atrakcyjniejszym dla nabywców.

Zobacz również:
Suzuki SV650 RR, czyli odpowiedź Hamamatsu na Yamahę R7, może być kolejnym modelem zaadaptowanym z istniejącej konstrukcji. Suzuki opanowało sztukę takich modyfikacji do perfekcji.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA