Nadchodzi nowy GSX-R 750? Cool story bro...

Po dość spektakularnej premierze GSX-Ra 1000 zaczynają krążyć plotki o pracach nad kolejnym sportowym Suzuki. Mowa jednak nie o GSX-Rze 600, a o siedemsetpięćdziesiątce. Czy jest szansa, że to prawda?

Czy w 2019 pojawi się nowe Suzuki GSX-R 750? Suzuki
Pierwsze suzuki GSX-R 750 rok 1986

Jeszcze dobrze nie ucichły echa po premierze i pierwszych testach nowego GSX-R-a 1000, a zagraniczne media już zaczynają dyskutować o pojawieniu się nowego GSX-R-a 750. Według australijskich mediów "750" miałby pojawić się w 2019 roku. Co ciekawe plany rozwoju "600" mają zostać całkowicie porzucone.

Oczywiście póki co są to tylko plotki, więc można je włożyć między bajki, ale z drugiej strony po dłuższym zastanowieniu, może okazać się, że jest w tym ziarno prawdy. Nie od dziś wiadomo, że klasa 600 na razie nie ma większej przyszłości, bowiem jedyny producent, który zdecydował się na odświeżenie swojego supersporta to Yamaha. Pozostałe modele mają co najmniej kilka lat, a na dodatek liczby sprzedaży mówią same za siebie. Supersporty od dawna nie sprzedawały się tak słabo.

Spójrzmy prawdzie w oczy - rozwój sześćsetek po prostu się nie opłaca. Nawet jeśli porzucić rozwój silnika i zawieszeń, które już są na kosmicznym poziomie, nowoczesne technologie z działu elektroniki wymagają sporych nakładów finansowych (takich samych jak w motocyklach klasy 1000) co przekłada się na duże koszty produkcji, a później na końcową cenę dla klienta. Mamy tego przykład właśnie choćby w przypadku Yamahy YZF-R6. R-szóstka mimo braku większych zmian w silniku dostała pakiet elektroniki, a co za tym idzie cena dla klienta wzrosła do 60 000 zł. Jeszcze kilka lat temu tyle płaciło się za sportowego litra.

Z GSX-R-em 750 sytuacja jest zgoła odmienna. Choć jego popularność mocno spadła, dzieje się tak ponieważ ten model od 7 lat nie doczekał się żadnych zmian. Mimo wszystko to model kultowy (pierwszy GSX-R był przecież 750-tką), jedyny w swojej kategorii (to jedyne sportowe 3/4 litra od czasów ZX-7R-a). Poza tym patrząc na sytuację w kategorii nakedów i non-stop rosnące pojemności można się spodziewać, że prędzej czy później taki stan rzeczy zawita również do kategorii motocykli sportowych. Najbliżej tego jest chyba Triumph, który właśnie zaprezentował nakeda Street Triple o pojemności 765 cm3, więc wydaje się, że jest tylko kwestią czasu aż ten silnik trafi do nowej Daytony.

Czy w 2019 pojawi się nowe Suzuki GSX-R 750?Suzuki
Suzuki GSX-R 750 2013

Poza tym wystarczy proste równanie: 600 kontra 1000 to 60% mocy i osiągów kontra 100% ale aż 80% ceny kontra 100%. Koszty produkcji "750" nie będą się znacząco różnić od kosztów wyprodukowania 600, a koszty systemów elektronicznych będą takie same. "750" oferuje większą moc i osiągi, a co za tym idzie upakowanie tam nowoczesnych systemów elektronicznych i skalkulowanie ceny "750" na poziomie 80% ceny litrowego przecinaka będzie uzasadnione.

Rok 2019 wydaje się też rozsądnym momentem na premierę bowiem na Starym Kontynencie zostanie wtedy wprowadzona norma Euro 5 - wcześniejsze zbudowanie motocykla musiałby się wiązać z późniejszym dostosowywaniem go do nowej normy, a tak wszystko wejdzie z nową homologacją. Na dodatek 2 lata to wystarczająco dużo czasu by poważnie przetestować i sprawdzić działanie systemów wprowadzonych w GSX-R-rze 1000, a także wysłuchać wieści płynących z rynku. Taki feedback wystarczy by nowy GSX-R 750 wszedł na rynek bez ryzyka dużej ilości wad, chorób wieku dziecięcego.

Czy więc już za dwa lata zobaczymy nowe Suzuki GSX-R 750? Póki co to tylko plotki, ale w każdej plotce jest przecież ziarno prawdy...

Zobacz również:
REKLAMA