REKLAMA

Nadgorliwy obywatel

Kerry Donnelly mieszka na przedmieściach miasta Canton w hrabstwie Cardiff. Mimo że na jego ulicy obowiązuje ograniczenie do 30 mph (około 50 km/h) kierowcy rzadko go przestrzegają.

Taki stan rzeczy dość mocno poirytował Kerry'ego. Na tyle, że postanowił temu zaradzić. W jaki sposób? Ano taki, że postanowił na aukcji za 1500 funtów (około 7500 zł) zakupić busa z fotoraderem i postawić go przed swoim domem. Bus pochodzi prawdopodobnie z demobilu. Nie wykluczone, że nie było w środku również fotoradaru, ale straszak działa równie dobrze. Od tego czasu podobno kierowcy mocno zwolnili, a pan Donnelly czuje się bezpieczniej. Czy jednak nie uważacie tego za sporą przesadę i nadgorliwość?

Zobacz również:
1,5 m – takiej odległości od wyprzedzanego jednośladu chcieliby posłowie KO. Choć inspiracją do pomysłu było bezpieczeństwo rowerzystów, na zmianie skorzystają także motocykliści i motorowerzyści.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA