Najdroższa autostrada w Europie będzie… jeszcze droższa. Protestuje nawet GDDKiA

Najbardziej pazerny zarządca autostrady w Europie zapowiedział podwyżki opłat. Chodzi o krótki odcinek łączący Katowice i Kraków, zwany "autostradą wiecznego remontu".

autostrada malopolska Autostrada Małopolska

Jeśli spytać, dajmy na to, Niemca w którym kraju w Europie znajduje się najdroższy odcinek autostrady, pewnie wskazałby Włochy lub Francję. Tymczasem na tym polu Polska także udowadnia swą wyższość – odcinek, za który trzeba zapłacić najwięcej za przejechany kilometr, łączy Kraków i Katowice.

Sprawdziliśmy – na uznawanych za bardzo drogie autostradach Włoch, Francji, czy Grecji, opłata za przejechanie 1 km nie przekracza 40 groszy (w przeliczeniu). 1 km Autostrady Małopolskiej kosztuje dziś kierowcę osobówki… 44 grosze. Tutaj trzeba jednak oddać zarządcy – Stalexportowi – sprawiedliwość, motocykliści płacą połowę tej stawki. Z drugiej strony podróżowanie tym 55-kilometrowym odcinkiem może przyprawić o załamanie nerwowe. Nie tylko panuje tam spory ruch, ale przede wszystkim nieustannie prowadzone są remonty.

Choć cena za przejazd jest horrendalnie wysoka, zarządca zapowiedział kolejną podwyżkę – z 24 zł na 26 zł na odcinku Mysłowice-Balice, co daje 47 groszy za km. Opłata realizowana jest tam w ten sposób, że połowa stawki uiszczana jest przy wjeździe, a druga połowa przy wyjeździe. W przypadku samochodów ciężarowych podwyżka wyniesie 5 złotych za wjazd i 5 zł za wyjazd – łącznie za przejechanie całego odcinka kierowca ciężarówki zapłaci 80 zł.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad apeluje do Stalexportu o wstrzymanie się z zapowiedzianymi podwyżkami. Drogowcy wskazują na szczególną sytuację wywołaną sytuacją na Ukrainie. Zdaniem GDDKiA wojna ma dziś ogromny wpływ zarówno na na kwestie społeczne, jak i gospodarcze, a dodatkowa podwyżka może dodatkowo pogłębić problemy w tych obszarach.

GDDKiA twierdzi, że wyższe ceny skłonią wielu kierowców do rezygnacji z przejazdu i wybranie zamiast autostrady dróg lokalnych, co może negatywnie wpłynąć na poziom bezpieczeństwa w miejscowościach położonych wzdłuż tych dróg. Jak dotąd Stalexport nie odniósł się do apelu GDDKiA.

Przeczytaj także: jak płacić za polskie autostrady.

REKLAMA