Namierzył złodziei swojego BMW S 1000 RR. Policja: nie przyjedziemy, to nie nagły wypadek

Kiedy mężczyzna namierzył złodziei swojego BMW S 1000 RR i powiadomił policję, nie spodziewał się, że funkcjonariusze najzwyczajniej w świecie zignorują to zgłoszenie. Teraz ofiara kradzieży oskarża policję o opieszałość i brak woli pomocy.

Policja UK Unsplash

Czerwone BMW S 1000 RR zostało skradzione w nocy z zamkniętej posesji na terenie hrabstwa Staffordshire. Właściciel jednośladu, imigrant z Rumunii, kiedy tylko odkrył, że motocykli zniknął, natychmiast rozpoczął prywatne śledztwo. Zebrał od sąsiadów nagrania z monitoringu, co pozwoliło mu szybko ustalić numery rejestracyjne busa, którym posługiwali się przestępcy. To nie wszystko – mężczyzna pozyskał także wizerunki sześciu mężczyzn, którzy brali udział w kradzieży.

Po zebraniu dowodów zadzwonił na policję licząc, że przy takich mocnych dowodach złodzieje zostaną szybko schwytani. Zamiast oczekiwanej reakcji usłyszał tylko, że jego zgłoszenie to nie nagły wypadek i nie jest planowane wysyłanie na miejsce funkcjonariuszy. Oburzony mężczyzna w ostrych słowach skrytykował brak reakcji policji, zwracając jednocześnie uwagę, że w Rumunii, skąd pochodzi, reakcja służb byłaby natychmiastowa.

Policja Staffordshire nie ma sobie nic do zarzucenia. Rzeczniczka prasowa potwierdziła, że faktycznie doszło do kradzieży motocykla i uszkodzenia bramy, ale śledztwo prowadzone jest normalnym trybem. W Wielkiej Brytanii kradzieże motocykli to prawdziwa plaga W samym Londynie każdego dnia z ulic znika prawie 50 jednośladów.

Policja, przyzwyczajona do używania głównie perswazji, w większości nie radzi sobie z bardzo zuchwałymi złodziejami, a to tylko zachęca ich do kontynuowania przestępczego procederu. Właściciel skradzionego BMW twierdził, że złodzieje próbowali ukraść ten motocykl już dwukrotnie.

Przeczytaj także: zabił złodzieja motocykla, pójdzie siedzieć na 10 lat

Zobacz również:
Federacja Europejskich Stowarzyszeń Motocyklowych (FEMA) wyraziła dezaprobatę dla zaproponowanych przez UE planów poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zdaniem FEMA planowane działania stoją w sprzeczności z interesami użytkowników jednośladów.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA