Nawet 14 tysięcy za brak zapłaty PCC! Rząd po cichu podnosi mandaty

14 tysięcy złotych – tyle może wynieść maksymalny mandat za pojedyncze wykroczenie skarbowe. Dziś kwota ta wynosi dwukrotność minimalnego wynagrodzenia, czyli 5600 zł.

Mandat Rafał Betnarski

Mandat za pojedyncze wykroczenie skarbowe, nakładany jest za drobniejsze przewinienia, takie jak uporczywe niewydawanie paragonów, czy na przykład niezapłacenie podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC) po zakupie pojazdu.

Maksymalna wysokość pojedynczego mandatu skarbowego, nakładanego przez urzędnika, wynosi dwukrotność minimalnego wynagrodzenia, które dziś wynosi 2800 zł. A zatem w najgorszym razie skarbówka za niedopełnienie obowiązku opłacenia PCC może nałożyć na nas mandat w wysokości 5600 zł. Zdarza się to rzadko, jednak jest faktem, że mandat w takiej wysokości jest możliwy.

Rząd po cichu pracuje jednak nad zmianą wysokości tej kwoty. Jak informuje serwis prawo.pl, w Sejmie czeka już na pierwsze czytanie rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw (druk sejmowy nr 860). Na szczególną uwagę zasługuje jednak jeden z zapisów nowelizacji, dotyczący art. 48 par. 2 kodeksu karnego skarbowego.

Przeczytaj również: zakup pierwszego motocykla - formalności przepisy

To właśnie ten przepis określa maksymalne stawki mandatów i grzywien za wykroczenia skarbowe. Według aktualnego brzmienia, kwota maksymalnego mandatu wynosi dwukrotność minimalnego wynagrodzenia. Po zmianach kwota mogłaby wynosić jego pięciokrotność, czyli 14 tys. zł. Uzasadnieniem tak drakońskiej podwyżki, zdaniem rządu, mają być rozszerzenie zakresu czynów zabronionych kwalifikowanych jako wykroczenie skarbowe oraz odciążenie sądów. W tym drugim przypadku chodzi o to, że urzędy skarbowe muszą skierować do sądu sprawy, w których nie mają możliwości ukarania obwinionego wystarczająco wysoką karą.

Nie chcemy wyrokować, czy urzędnicy skarbowi faktycznie będą nagminnie korzystać z możliwości ukarania tak wysokim mandatem, ale z drugiej strony tak drastyczne podwyżki wprowadzane są po coś – konkretnie po to by zarobić dla rządu więcej pieniędzy. Łatwo wyobrazić sobie, że osoby odpowiedzialne za egzekwowanie kar mogą być poddawane naciskom.

Zobacz również:
Po spektakularnym zwycięstwie w tegorocznym Dakarze, Argentyńczyk Kevin Benavides żegna się z teamem Hondy i zmienia czerwień na pomarańcz.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA