Nie można zabrać prawka na podstawie zdjęcia z fotoradaru. Ważny wyrok sądu

Sama informacja z fotoradaru nie wystarczy, by odebrać kierowcy prawo jazdy za przekroczenie prędkości – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Choć wyrok można uznać za przełomowy, w Polsce niestety nie działa prawo precedensu.

Fotoradar Shutterstock
  • Prezydent Warszawy zatrzymał kierowcy prawo jazdy na 3 miesiące po informacji od GITD. 
  • Kierowca odwołał się od tej decyzji, bo to nie on kierował pojazdem w chwili popełnienia wykroczenia.
  • Sprawa ciągnęła się przez lata, ale w końcu NSA wydał wyrok korzystny dla kierowcy.

REKLAMA

REKLAMA

Ta sprawa ciągnęła się od 2018 roku. To właśnie wtedy warszawski fotoradar zarejestrował przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym. Na podstawie informacji z GITD, prezydent miasta zdecydował o zatrzymaniu kierowcy prawa jazdy na trzy miesiące. Kierujący nie zgodził się z tą decyzją i odwołał się od niej do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, argumentując, że po pierwsze to nie on kierował pojazdem w czasie popełnienia wykroczenia, a po drugie nie został on za owo wykroczenie ukarany, a zatem nie było podstawy do zatrzymania uprawnień.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze odrzuciło jednak tę argumentację. Kierowca odwołał się więc do wyższej instancji – Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, a ten przyznał mu rację i nakazał SKO ponowne rozstrzygnięcie sprawy zatrzymania prawa jazdy. Głównym argumentem podniesionym przez WSA był fakt, że prezydent, przed zatrzymaniem dokumentu, powinien mieć dowód, że wykroczenie zarejestrowane przez fotoradar, zostało z całą pewnością popełnione przez posiadacza zatrzymanego prawa jazdy.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze zaskarżyło jednak wyrok WSA i złożyło skargę kasacyjną. W efekcie sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego. W wyroku, wydanym 25 sierpnia 2021 r. uznał on, że skarga złożona przez SKO nie jest zasadna i nie uwzględnił jej, przyznając tym samym rację kierowcy, któremu zatrzymano prawo jazdy. W uzasadnieniu wskazano, że odebranie uprawnień na trzy miesiące tylko na podstawie informacji z fotoradaru jest niezgodne z prawem, ponieważ w chwili zarejestrowania tego wykroczenia jego sprawca nie był znany.

Ten wyrok może być przełomowy dla polskich kierowców, którzy bardzo często niesłusznie ponoszą konsekwencje wykroczeń popełnionych przez inne osoby. Niestety, w Polsce nie działa prawo precedensu, co oznacza, że w kolejnej takiej sprawie może zapaść zupełnie inny wyrok.

Przeczytaj także: mandat z fotoradaru - kiedy przyjąć, kiedy odmówić.

Zobacz również:
Decyzja urzędników nie może ograniczać posiadanych uprawnień – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie. Wyrok dotyczył terminu ważności uprawnień kierowcy, nadanego przez Starostę, jak się okazało, bezprawnie.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA