Nie trzymasz odstępu na autostradzie? Policja wlepi ci 500 zł mandatu z drona

Kielecka policja na podstawie nagrań z drona nakłada mandaty za niestosowanie się do obowiązku utrzymywania odpowiedniego odstępu od poprzedzającego pojazdu. Problem w tym, że to niezgodne z prawem.

Dron Unsplash
  • Policja bardzo polubiła drony i nakłada na podstawie nagrań nimi poczynionych mandaty.
  • Niestety nakłada mandaty nawet tam, gdzie wymagany jest pomiar, a dronem pomiarów robić się nie da.
  • Kielecka policja ukarała trzech kierowców za niezachowanie odstępu na autostradzie - właśnie na podstawie filmu z drona.

REKLAMA

REKLAMA

1 czerwca weszła w życie duża nowelizacja przepisów, a wśród nich ten dotyczący odstępu między pojazdami na drogach ekspresowych i autostradach. Zgodnie z nowymi przepisami ma on wynosić połowę prędkości, czyli w przypadku poruszania się z maksymalną dozwoloną na autostradzie, 140 km/h, kierowca musi utrzymywać dystans wynoszący 70 m. Obecnie policja nie dysponuje jednak homologowanymi urządzeniami do pomiaru odległości między pojazdami.

Jak to zwykle w Polsce bywa, przepisy swoje, a życie swoje. Kielecka policja pochwaliła się akcją, podczas której sprawdzano jak kierowcy stosują się do przepisu o zachowaniu odległości. Do kontroli dystansu użyto dronów, które patrolowały odcinek trasy S7 między węzłami Jaworznia i Chęciny. Efekty akcji trudno uznać za spektakularne – w ciągu trzygodzinnej akcji ukarano tylko trzech kierowców.

Nas zastanawia podstawa prawna, na jakiej nałożono mandaty. Owszem, dron używany jest przez policję w pełni legalnie jako środek techniczny służący rejestracji obrazu, co jest zgodne z Ustawą o policji, a szczegółowe wykorzystanie dronów reguluje Zarządzenie nr 63 Komendanta Głównego Policji z dnia 7 października 2019 r. w sprawie szczegółowych zasad użytkowania bezzałogowych statków powietrznych w Policji (BSPP).

W żadnym wypadku urządzenia te nie mogą jednak służyć do prowadzenia jakichkolwiek pomiarów – ani prędkości, ani odległości między pojazdami, ponieważ aby mogły pełnić taką funkcję, musiałyby uzyskać od Głównego Urzędu Miar zatwierdzenie typu. Póki co w polskim prawie pojęcie urządzenia do pomiaru odległości między pojazdami nie istnieje. Policja nie miała zatem prawa nakładać mandatów za zarejestrowane w ten sposób wykroczenia polegające na niezachowaniu odpowiedniej odległości.

Drony mogą być wykorzystywane do rejestrowania wielu innych wykroczeń, w których nie zachodzi potrzeba wykonania pomiaru – nieprawidłowego wyprzedzania, niezatrzymania się przed przejściem, na którym znajdował się pieszy, czy przejazdu na czerwonym świetle. 

Zobacz również:
Jest szansa, że kontrowersyjny projekt likwidacji prawa do odmowy przyjęcia mandatu zostanie pogrzebany. Pomysł części posłów PiS nie spotkał się z aprobatą wielu członków tej partii, nie podoba się on także koalicjantom.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA