Niewidomy motocyklista i jego wyzwanie życia. Poruszająca historia z Australii

Stracił wzrok, ale zachował ducha. Niewidomy Australijczyk postanowił spełnić marzenie życia i stanąć do wyścigu na dnie słonego jeziora.

Dark Rider Youtube/ScreenShot

Dla wielu z nas utrata wzroku oznaczałaby nie tylko koniec motocyklowej pasji, ale także wielką tragedię życiową, po której niejeden nie potrafiłby się pozbierać. Z tej perspektywy trudno nam wyobrazić sobie kogoś, kto po utracie wzroku nie tylko nie zrezygnował z jazdy motocyklem, ale wręcz postawił przed sobą kolejne wyzwanie.

Australijczyk Ben Felton stracił wzrok wskutek choroby. Nie zamierzał jednak poddawać się i zamykać w domu. Z pomocą organizacji wspierających niepełnosprawnych, przyjaciół i środowiska motorsportowego, postanowił on kontynuować jazdę motocyklem w zakresie, w jakim było to możliwe.

Ben postawił sobie cel – wziąć udział w wyścigu przez słone jezioro Gairdner, by pobić tamtejszy rekord prędkości i zostać najszybszym niewidomym motocyklistą na świecie. W ambitnym planie wspierali Feltona między innymi belgijskie stowarzyszenie Operation CAP 48 i Yamaha.

Nakręcenia filmu o niewidomym motocykliście podjęła się reżyserka Eva Küpper. Kilka lat wcześniej próbowała ona już podjąć podobny temat z innym niewidomym motocyklistą pochodzącym ze Szkocji, niestety wówczas nie udało się rozpocząć projektu.

Zajawka na Youtube pokazuje nam zmagania Feltona z przeciwnościami, ale jednocześnie wielki hart ducha ciężko doświadczonego przez los człowieka. Tam gdzie inni widzą kres swojej drogi, on dostrzega wyzwanie. Cały film można będzie obejrzeć dopiero po festiwalu DokFest, który odbędzie się w maju przyszłego roku.

Zobacz również:
Projekt ustawy wprowadzającej nowy taryfikator mandatów za wykroczenia drogowe trafił do Sejmu. Kwoty zaproponowane przez rząd mogą budzić grozę, na zachowanie dotychczasowego stylu jazdy będą mogli pozwolić sobie tylko najbogatsi i parlamentarzyści.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA