Nowość: Hesketh Heresy 450

Hesketh to dość zapomniana brytyjska marka motocykli i samochodów, która od dawna nie pokazała nic nowego, dlatego model Heresy to tym bardziej niespodzianka. Prezentujemy go w ramach ciekawostki.

Hesketh to historyczna brytyjska marka pochodząca z wyspy Man, która słynęła z produkcji sportowych samochodów, ale również motocykli. Do tej pory jednak motocykle marki Hesketh były raczej napędzane V-twinami o dużej pojemności, a nowy model Heresy 450, który ma zadebiutować w 2023 roku będzie singlem o pojemności 450 cm3 i to chłodzonym powietrzem i olejem… Trzeba przyznać, że nie jest to zbyt zaawansowana technologia, ale Hesketh utrzymuje, że Heresy będzie najbardziej zaawansowanym technicznie motocyklem tej marki do tej pory.

Zobacz także: Nowe Triumphy Street Triple na 202, w tym limitowana wersja Moto2

Silnik to konstrukcja oparta na jednostce napędowej z Hondy XR 400, ma już więc kilka dobrych lat na karku. Choć jego osiągi nie są na razie znane, moc jest szacowana na 30-40 KM. Poza konstrukcją silnika wiadomo niewiele więcej niż to co można wypatrzyć na zdjęciach. Silnik umieszczony jest w kratownicowej ramie, a sylwetka motocykla mocno przypomina starego dobrego znajomego ze stajni Suzuki – SV 650. Producentem zawieszeń do Heresy 450 ma być brytyjski K-Tech znany i ceniony wśród zawodników wyścigowych, a silnik ma być zgodny z norma Euro 5. W kokpicie znajdzie się klasyczny zegarowy obrotomierz i wyświetlacz LCD, więc żadnych ekstrawagancji nie będzie. Raczej nie spodziewamy się również zaawansowanych technologii pokroju IMU, czy kontroli trakcji oraz ABS-u na zakręty. Ot i klasyczny naked o niezbyt imponującej pojemności.

Hesketh Heresy 450Hesketh

Uwagę natomiast zdradzają pięknie wykonane detale takie jak siedzenie, czy frezowane i polerowane półki przedniego zawieszenia. Być może to właśnie one tak mocno windują cenę, bowiem Hesketh Heresy 450 ma kosztować aż 14 000 funtów, czyli równowartość blisko 75 000 zł. Trzeba przyznać że pod tym względem Brytyjczycy mają niezłą fantazję bowiem podobnej klasy motocykle takie jak Norton Commando – równie prosty klasyczny motocykl potrafią kosztować nawet ponad 90 000 zł.

Nasze zdanie? Ładny brytyjski SV 650, ze starym konstrukcyjnie silnikiem (podobnie jak SV) i mocno wygórowaną ceną. Są marki za których legendę słono się płaci a motocykl dostaje się w gratisie (przez wiele lat taka była miłośników Harleya-Davidsona), ale w przypadku wyjątkowo niszowego Hesketha, który raczej nie słynie ani ze sportowych osiągów ani wyszukanych technologii to chyba lekka przesada.

Hesketh Heresy 450Hesketh
Hesketh Heresy 450Hesketh
Zobacz również:
REKLAMA