Olsztyn: ruszył proces mężczyzny, który potrącił dziecko na pasach

Nie miał prawa jazdy, potrącił dziecko na pasach, potem uciekł nie udzielając pomocy. Został znaleziony dzięki pomocy internautów. Ruszył proces mężczyzny, którego zachowanie zbulwersowało i podzieliło całe motocyklowe środowisko.

Potracenie dziecka Fot: screenshot Youtube

Przypomnijmy – do zdarzenia doszło w lipcu tego roku. Mężczyzna poruszający się motocyklem między samochodami, wyprzedził je na przejściu dla pieszych, a następnie wjechał na przejazd rowerowy, po którym poruszała się matka z córką. Mężczyzna uderzył w rower dziewczynki, a ta przewróciła się. Kierowca odniósł rowerek na pobocze, a następnie, nie czekając na przyjazd służb ratunkowych i policji i nie zostawiając swoich danych oddalił się.

Policja najpierw umorzyła sprawę, potem jednak, pod naciskiem mediów, które dowiedziały się o zdarzeniu z Facebooka, ponownie zajęła się tematem. W ustaleniu sprawcy pomogli mieszkańcy Olsztyna, którzy zidentyfikowali sprawcę po charakterystycznym tatuażu. Okazało się, że mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania jednośladem, a jego motocykl nie był dopuszczony do ruchu.

Zobacz również: co grozi za jazdę motocyklem bez prawa jazdy?

Policja zaproponowała ukaranie mężczyzny grzywną w wysokości 800 zł. Na tak niską karę nie zgodził się sąd, który zaproponował 1500 zł i roczny zakaz prowadzenia pojazdów. Ta propozycja nie przypadła jednak do gustu oskarżonemu, dlatego proces ruszył w normalnym trybie. Mężczyźnie grozi grzywna do 5 tys. zł i zakaz prowadzenia pojazdów nawet do 3 lat.

Zobacz również:
Oto przykład jak z malutkiego biznesu stworzonego na poddaszu, można ciężką pracą stworzyć jeden z ważniejszych punktów na motocyklowej mapie Polski. Historia sklepu GMoto.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA