REKLAMA

Orlen MX MP 2020: wyniki III rundy w Gdańsku

Przejazd przez metę z pękniętą ramą, czy urwanym tłumikiem - takie rzeczy działy się podczas rozegranej w Gdańsku III rundy Mistrzostw Polski w Motocrossie.

W poprzedni weekend (12-13 września) Gdańsk gościł trzecią rundę Mistrzostw Polski w Motocrossie - Orlen MX MP 2020. Skrócony w czasie sezon (5 rund rozgrywanych w ciągu zaledwie 6 tygodni) oznacza intensywną walkę o punkty. Dowodem na to były wydarzenia rozgrywające się na torze przy ulicy Starogardzkiej w Gdańsku.

Słoneczna, ale wietrzna pogoda w sobotę sprawiła, że warunki do ścigania były bardzo dobre. Świetnie przygotowany gdański tor umożliwił uczestnikom wyścigi na pełnej prędkości z widowiskowymi skokami.

Klasa MX 125

Od pierwszych metrów ostra walka toczyła się pomiędzy dotychczasowym liderem klasyfikacji generalnej, Damianem Zdunkiem (Człuchowski Auto-Moto-Klub), a jego klubowym kolegą Alehem Makhnou. Ten ostatni zdobył Scott holeshota i prowadził przez większość wyścigu. Zdunek podążał za nim jak cień, aby pod koniec wyścigu zaatakować i wygrać.

Drugi wyścig to ponownie świetny start Makhnou i pogoń Zdunka. Tym razem nieskuteczna. Makhnou dowiózł prowadzenie do mety i zajął pierwsze miejsce w klasyfikacji dnia. Damian Zdunek musiał się zadowolić drugim miejscem. Trzeci był Aleksander Świrczak (KM X Racing Lesznowola), który dwa razy przekraczał metę jako trzeci.

Klasa MX Kobiet

Klasę Kobiet po raz zdominowała Joanna Miller (Człuchowski Auto-Moto-Klub). Zdobyła ona Scott holeshota i w obu wyścigach prowadziła od startu do mety. W obu wyścigach drugie miejsce wywalczyła, świetnie jadąca klubowa koleżanka Miller, Karolina Jasińska. Z kolei trzecie miejsce w pierwszym biegu zajęła Oliwia Wiśniewska (KM MX Banda), która startuje jeszcze na motocyklu z silnikiem o mniejszej pojemności, niż rywalki (tylko 85 cm3). W drugim wyścigu Wiśniewska stoczyła zażarty pojedynek z Julią Jarmołkowicz (MX Lipno). Walka trwała do samego końca - ostatecznie to Jarmołkowicz przejechała linię mety jako trzecia i tym samym zajęła trzecie miejsce w klasyfikacji zawodów z wynikami 4-3. Oliwia (3-4) musiała zadowolić się najmniej lubianym, czwartym miejscem.

Klasa MX 65

W pierwszym biegu Dawid Zaremba (KMX Kaszuby) zdobył Scott Holeshota i nie oddał prowadzenia aż do mety. Drugie miejsce zajął Michał Psiuk (KM Cross Lublin), a trzecie Szymon Masarczyk (MTR Osielec).

Drugi wyścig to dramatyczna walka Zaremby o przedarcie się na czoło stawki po dwóch upadkach. Zawodnik z każdym okrążeniem odrabiał straty, aby przed końcem wyścigu wysunąć się na prowadzenie i wygrać. Drugi ponownie był Psiuk, a trzeci Szymon Masarczyk. W takiej też kolejności zawodnicy stanęli na podium trzeciej rundy Orlen MX MP.

Klasa MX Open

Mimo, że faworytem był tutaj Tomasz Wysocki (Człuchowski Auto-Moto-Klub), to na mocnych rywali z każdą kolejną rundą wyrastają mu Karol Kruszyński (LKS Jastrząb Lipno) i Maciej Więckowski (KM Cross Lublin).
W pierwszym wyścigu Kruszyński razem z Więckowskim utworzyli grupę pościgową za Wysockim, który zdobył Scott holeshota i jechał nie oglądając się za siebie. Więckowski i Kruszyński mocno walczyli o drugie miejsce, ale to Kruszyński przejechał linię mety jako drugi z przewagą 3 sekund nad Więckowskim.

W drugim wyścigu świetny start Więckowskiego, ale już na drugim okrążeniu prowadzenie objął Wysocki, a za nim pognał Kruszyński. Przez większość drugiego biegu kolejność w czołówce wyglądała więc tak samo, jak w pierwszym: Wysocki, Kruszyński i Więckowski. Tak było do momentu, w którym pękła rama Husqvarny Maćka Więckowskiego. Stało się jasne, że dla zawodnika DUUST Racing to oznaczało koniec wyścigu. Jednak Więckowski dojechał do mety i uratował kilka punktów do klasyfikacji generalnej(!). Nie był jednak w stanie obronić miejsca na podium w klasyfikacji dnia - na najniższy stopień wskoczył Artsiom Sazanovets (Człuchowski Auto-Moto Klub).

Klasa MX Amator

Niedziela po wietrznej sobocie przyniosła nieznaczną zmianę pogody. Nadal wiało, choć słabiej, a utrzymujące się przez większość dnia pochmurne niebo pozwoliło na utrzymanie odpowiedniego nawilżenia toru. A to oznaczało idealne warunki dla widowiskowego ścigania w wykonaniu najlepszych zawodników w kraju.

Jako pierwsi na start wyjechali zawodnicy klasy Amator. To była świetna okazja dla fanów  motocykli crossowych do sprawdzenia się w profesjonalnych warunkach. Na starcie stanęło 25 zawodników. Można powiedzieć, że klasa ta, rozgrywana jako Zawody o Puchar Prezesa ZO PZM Gdańsk, wzbudzała momentami tyle emocji, co klasy mistrzowskie. Po dwóch wyścigach najlepszy był Patryk Ślemp, drugie miejsce zajął Adam Długosz, a trzecie Oskar Szczepański.

Zawody w Gdańsku pokazały, że to świetna inicjatywa. Liczny udział zawodników oznacza, że wraz z nimi na torze w Gdańsku zjawiło się wielu kibiców wspierających swoich startujących, którzy spędzili niezapomnianą niedzielę w gronie rodziny i znajomych.

Klasa MX 85

Wyścig zapowiadał się bardzo ciekawie. Zwłaszcza, że Bartosz Jaworski (MX Lipno), który zaliczył upadek podczas treningów i dość mocno się poturbował, zdecydował o starcie niemal w ostatnim momencie.

W pierwszym wyścigu Scott holeshota zdobył Mieszko Polnar, który przez dłuższy czas jechał na czele stawki. Następnie do przodu zaczęli przebijać się Seweryn Gazda (AMK Gliwice), Bartosz Jaworski i Kacper Andrzejewski (WKM Wschowa). Niemal na każdym okrążeniu następowały przetasowania w stawce, co tylko podnosiło poziom emocji. Pierwszy wyścig zakończył się wynikiem: 1. Jaworski, 2. Gazda, 3. Andrzejewski. Polnar przejechał metę jako czwarty.

W drugim biegu od początku prowadził Seweryn Gazda, który wypracował sobie mocną przewagę nad Jaworskim. Niestety upadek pokrzyżował mu plany. Gazda szybko się pozbierał i przeciął linię mety jako trzeci, ale... Za jazdę z urwanym tłumikiem, zgodnie z regulaminem, został przesunięty na 8. pozycję.
Jaworski wygrał drugi wyścig i klasyfikację dnia. To sprawia, że pozostaje liderem generalki w tej klasie. Drugie miejsce w drugim wyścigu zajął Jakub Kowalski (MX Lipno), który stanął na najniższym stopniu podium w klasyfikacji dnia. Drugie miejsce w klasyfikacji zawodów zajął Kacper Andrzejewski z wynikiem 3-4.

Reprezentant gospodarzy, Piotr Kajrys, zaliczył dwa nieudane wyjścia z bramek, ale nie ostudziło to jego zapału do odrabiania strat. W klasyfikacji dnia zajął siódme miejsce z wynikami 8-5. Gdyby nie feralny upadek na ostatnim okrążeniu, wynik pewnie byłby lepszy.

Klasa MX Masters

Tu Scott holeshota w pierwszym biegu zgarnął Maciej Zdunek (Człuchowski Auto-Moto Klub), który utrzymał prowadzenie do samej mety. Sytuacja powtórzyła się w drugim wyścigu, co dało Zdunkowi komplet punktów i kolejną wygraną rundę. Drugi w obu wyścigach był Paweł Wizgier (ŁKM Łowicz), a trzeci Grzegorz Jankowiak (WKM Wschowa). Liderem klasyfikacji generalnej po trzech rundach pozostaje Maciej Zdunek z kompletem punktów. Ten zawodnik udowodnił, że potrafi wygrać na każdym motocyklu.

Klasa MX2

Tu od początku mocna walka wywiązała się pomiędzy Tomaszem Wysockim, a Karolem Kruszyńskim. W pierwszym wyścigu Scott holeshota zdobył Wysocki, dowiózł swoje prowadzenie do mety i to z przewagą niemal 18 sekund nad rywalem. Trzeci na mecie był Jakub Barczewski (MX Lipno), który mimo kontuzji, z determinacją mocno parł do przodu.

W drugim wyścigu świetnie wystartował Kruszyński i tym razem to Wysocki był tym ścigającym. Jednak od momentu, w którym udało mu się wyprzedzić Kruszyńskiego, nie zważał na to, co się dzieje za nim i jechał wprost do mety po kolejne zwycięstwo. Trzecie miejsce zajął Vitali Makhnou (Człuchowski Auto-Moto Klub). Barczewski tym razem był piąty, ale to nie przeszkodziło mu stanąć na najniższym stopniu podium za Wysockim i Kruszyńskim.

Mistrzostwa Polski w Motocrossie przekroczyły półmetek. Czwarta, i zarazem przedostatnia, runda serii odbędzie się już w kolejny weekend - 19-20 września w Strykowie. Natomiast finałowa runda odbędzie się w pierwszy weekend października w Głogowie. Zawodnikom pozostało już więc niewiele czasu, a przecież w motocrossie wszystko się może zdarzyć.

zobacz galerię

Zobacz również:
Bardzo nietypowo, bo dopiero we wrześniu, rozpoczną się tegoroczne zmagania o Puchar Świata motocyklistów w rajdach Baja. Zawodnicy ORLEN Team - Maciej Giemza i Adam Tomiczek - w najbliższy weekend będą rywalizować w portugalskiej Sercie w zawodach Baja TT do Pinhal.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA