[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ

Orlen MX MP: finał sezonu 2018 - zapowiedź

Wielki finał Mistrzostw Polski w Motocrossie zostanie rozegrany już w ostatni weekend wakacji (w dniach 1-2 września). We Wschowie rozstrzygną się losy mistrzowskich tytułów. Tu nikt nie będzie brał jeńców!

Nie masz pomysłu na ostatni weekend tegorocznych wakacji? We Wschowie, na torze Kacze Doły zobaczysz najlepszych polskich motocrossowców w akcji, którzy staną do ostatecznego pojedynku o mistrzowskie tytuły. Walka we wszystkich klasach będzie trwała do samego końca, bo chętnych z szansami na mistrzowskie szarfy jest jeszcze wielu i nikt nie ma zamiaru odpuścić. 

Wśród najmłodszych blisko swojego pierwszego tytułu w klasie MX 65 jest Mikołaj Stasiak, który zachwyca opanowaniem i mądrą jazdą. Jednak za jego plecami toczy się zacięta walka pomiędzy Dawidem Zarembą, Piotrkiem Kajrysem i Mieszkiem Polnarem. Z całej trójki w najlepszej sytuacji jest Zaremba, ale w motocrossie nie można być niczego pewnym do samego końca.

REKLAMA

W MX85 po wykluczeniu z pierwszego wyścigu w Więcborku Maksa Chwalika, jego prowadzenie stopniało do 46 punktów. Niemniej jeżeli nic się nie wydarzy, powinien spokojnie dowieźć tytuł. Jednak w MX 85 walka również będzie toczyła się o każdy punkt, bo Kamil Maślanka, Paskal Myhan i Olaf Włodarczak ciągle mają podium w swoim zasięgu.

Po odpadnięciu z walki o tytuł Czarka Lewko, w klasie MX 125 pewnie po mistrzostwo zmierza Darek Rapacz. Z rundy na rundę staje się coraz mocniejszy, a ostatnio - jako jedyny - jest w stanie podjąć walkę z piekielnie szybkim Artsiomem Sazanovetsem. Białorusin ominął jedną rundę, ale nadal ma szanse na podium w generalnej klasyfikacji. W swoim zasięgu ma jeszcze aktualnie drugiego Daniela Volovicha i trzeciego Michała Kuczyńskiego. Całą trójkę dzieli zaledwie 13 oczek, więc szykuje się szalone starcie.

W klasie kobiet już znamy mistrzynię. Anna Stecjuka zapewniła sobie tytuł już w Więcborku. Aktualnie druga jest Karolina Jasińska, trzecia Wanessa Rapacz, a czwarta Wiktoria Wicińska. Swojego ostatniego słowa nie powiedziała jeszcze Alina Łaszcz, która może trochęnamieszać w generalce.

Po dramatycznej glebie w Więcborku i występie ze złamaną kością strzałkową Karol Kruszyński utrzymał pozycję lidera w MX2. Do Wschowy jedzie walczyć o zdobycie swojego pierwszego seniorskiego tytułu. Nie przyjdzie mu to łatwo, bo 47-punktowa przewaga nad Łukaszem Lonką niczego nie gwarantuje. Trzecie miejsce aktualnie zajmuje Jakub Barczewski, ale zagrozić mu jeszcze może Piotr Szczepanek.

W MX Open już chyba nic nie odbierze tytułu Łukaszowi Lonce, który wypracował aż 82-punktową przewagę nad drugim Łukaszem Kędzierskim. W MX Open również Kuba Barczewski zajmuje trzecie miejsce, a czwarty Arkadiusz Mańk traci do niego aż 31 punktów. Jeżeli Barczewski nie przeszarżuje, to ma szansę wrócić do domu z dwoma tytułami II-vice Mistrza Polski.

Najbardziej zacięta walka czeka nas z pewnością w MX Masters. Broniący tytułu Jacek Lonka aktualnie jest drugi i traci 8 punktów do Pawła Szturomskiego. Przez cały sezon ten duet toczył ostre batalie wymieniając się prowadzeniem w mistrzostwach.

W Więcborku Jacek i Paweł wygrali po jednym wyścigu, a teraz we Wschowie w końcu rozstrzygną - najprawdopodobniej między sobą - losy tytułu. To będzie prawdziwa wojna, w której szturm  może jeszcze rozpocząć Paweł Wizgier. Jednak musi uważać, bo doświadczony Jacek Olszewski traci do niego 23 punkty.

We Wschowie czeka nas ostateczne starcie. W czasie wyścigów na torze Kacze Doły rozstrzygną się losy tegorocznych tytułów, więc zawodnicy będą musieli dać z siebie 110%. A dopóki wyścig się nie skończy, jeszcze wszystko może się zdarzyć. Musicie być na miejscu w dniach 1 i 2 września i zobaczyć to na własne oczy!

zobacz galerię

Zobacz również:
Tak, tak, to wcale nie jest żart. 25 lat temu, w listopadzie 1994 roku, na rynku pojawił się pierwszy numer „Motocykla”. Przez tych 300 miesięcy świat przyspieszył, podobnie jak współczesne motocykle. Przez 2,5 dekady przygotowaliśmy dla Ciebie 299 numerów naszego magazynu.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij