[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ

Pamięci Sic'a

Już niemal rok minął od tragicznej śmierci Marco Simoncellego podczas wyścigu o Grand Prix Malezji, jednak jego przyjaciele, koledzy po fachu i włodarze MotoGP nie zapomnieli o obiecującym zawodniku. W związku z jutrzejszym startem GP Malezji (pierwsze dwa piątkowe treningi) pamięć Marco Simoncellego zostanie uhonorowana pamiątkową tablicą z brązu na feralnym 11 zakręcie toru Sepang.

Również nagroda przyznawana najlepszemu debiutantowi sezonu będzie od tego sezonu nosić nazwę "Marco Simoncelli rookie of the year". Nagroda będzie przyznana po ostatnim wyścigu tego sezonu - GP Walencji. Najprawdopodobniej nagrodę odbierze Stefan Bradl.

Marco Simoncelli zginął tragicznie podczas wyścigu GP Malezji 23 października 2011, kiedy po uślizgu tylnego koła próbował powrócić do wyścigu. Rozpędzona Honda zespołu San Carlo Gresini na której ścigał się Marco złapała przyczepność i wciągnęła ciągle wiszącego na boku Sica do środka zakrętu - wprost pod koła nadjeżdżąjących Colina Edwardsa i Valentino Rossiego. Zawodnicy uderzyli w plecy Marco z ogromną siłą i wypadli z toru. Po długiej reanimacji Marco zmarł. Simoncelli był jedną z najbardziej obiecujących gwiazd wyścigowych młodego pokolenia i bardzo medialnym lubianym przez fanów na całym świecie zawodnikiem. Był typowany na następcę Valentinoo Rossiego, które jest jego wielkim przyjacielem. Niestety na paddocku MotoGP już zawsze będzie brakowało jego bujnej czupryny a w wyścigu jego agresywnego bezkompromisowego i efektownego stylu jazdy.

REKLAMA


zobacz galerię

Zobacz również:
Chciałbyś polatać najnowszymi Triumphami? Dni otwarte w salonie Triumph Gdańsk to świetna okazja by przetestować aż 12 maszyn!
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij