Pechowiec roku. Stracił koło na autostradzie, odpowie przed sądem za tablicę

O wyjątkowym pechu może mówić polski motocyklista, który podróżował niemiecką autostradą w pobliżu miejscowości Jena. Od jednośladu odpadło koło, a poszkodowany kierowca otrzymał srogi mandat… za tablicę rejestracyjną.

Wypadek urwane koło Autobahn polizei

Do sytuacji, która mogła okazać się tragiczna w skutkach, doszło na fragmencie prowadzącej do Erfurtu autostrady A4 między węzłami Stadtroda i Jena. Od motocykla, którym podróżowali Polak z pasażerką, nagle odpadło tylne koło. Motocykl przewrócił się, ale oboje podróżujący jednośladem doznali tylko niewielkich, niezagrażających życiu obrażeń.

Szczęściem w nieszczęściu był fakt, że urwane tylne koło potoczyło się na pobocze i tam przewróciło, nie powodując dodatkowych szkód w innych pojazdach. Łatwo wyobrazić sobie co mogłoby się stać, gdyby zostało uderzone przez rozpędzony samochód jadący po jednym z pasów ruchu.

Wypadek urwane kołoAutobahn polizei

Na miejscu wypadku natychmiast pojawiły się służby ratunkowe i policja. Obrażenia podróżujących jednośladem nie były na szczęście poważne, ale pojawił się inny problem. Funkcjonariusze drogówki zauważyli, że tablica motocykla była nielegalnie modyfikowana. Niestety nie udało nam się ustalić czy chodziło o jej zagięcie, czy przerobienie. Trudno także stwierdzić cokolwiek na podstawie zdjęcia zamieszczonego przez niemiecką policję.

Dość powiedzieć, że owe "nielegalne modyfikacje" podlegają w niemieckim prawie pod postępowanie karne, którym teraz zagrożony jest polski motocyklista. Jako zabezpieczenie roszczeń musiał on wpłacić 600 euro. Nie dość, że motocykl został poważnie uszkodzony, oboje podróżni odnieśli obrażenia, to jeszcze kierowcę czeka teraz mnóstwo nieprzyjemności.

Urwanie tylnego koła w motocyklu jest przypadkiem niezwykle rzadkim – na tym etapie nie da się powiedzieć jaka była przyczyna tej awarii. Z całą pewnością jednak można mówić o nadzwyczajnym podwójnym pechu polskiego motocyklisty. To chyba nie były najbardziej udane wakacje w życiu.

Przeczytaj także: pierwsza pomoc, czyli co robić w razie wypadku?

Zobacz również:
REKLAMA