Pilnuj maszyny odwiedzając Karpacz

W Karpaczu, pięciotysięcznym miasteczku położnym na Dolnym Śłąsku blisko Czeskiej granicy ukradziono w tym sezonie już 17 maszyn.

„Nie jedźcie do Karpacza bo tam kradną motocykle!” Takie ostrzeżenie coraz częściej pojawiają się na motocyklowych forach. Faktycznie coś w tym musi być bo w tym pięciotysięcznym, turystycznym miasteczku położnym blisko Czeskiej granicy ukradziono w tym sezonie już 17 maszyn.
Jak pisze „Gazeta Wrocławska” - policja nie radzi sobie z problemem, więc właściciele na własną rękę próbują się układać ze złodziejami lub oferują nagrody za informacje o swych motocyklach. Kilka udało się już w ten sposób odzyskać.  Policja zaś twierdzi, że jest na tropie szajki złodziei.

Zobacz również:
W teorii nie ma problemu, by model R18 przystosować do wymagań kategorii A2. Francuscy dziennikarze twierdzą, że BMW planuje stworzyć taki motocykl, a sam pomysł wcale nie jest tak absurdalny, jak może się wydawać.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA