REKLAMA

Policjanci z kamerami i punkty za bezpieczna jazdę - propozycja zmiany w przepisach ruchu drogowego

Niewielu jest kierowców lubiących mieć do czynienia z drogówką. Czyżby miało się to zmienić za sprawą nowego projektu nowelizacji ustawy o ruchu drogowym?

Posłowie ruchu Kukiz'15 przedstawili obywatelski projekt zmian prawa o ruchu drogowym. Projekt zakłada między innymi; tydzień na podjęcie decyzji o przyjęciu lub odmowie mandatu, wyposażenie (wzorem USA) każdego funkcjonariusza w zamocowaną na mundurze kamerę i nagrywanie każdej kontroli drogowej przez policję, a także zmiany w sposobie naliczania punktów karnych.

Pod okiem kamery

W myśl nowego projektu, policjanci podczas pełnienia służby wyposażeni byliby w umieszczoną na mundurze kamerę, która rejestrowałaby przebieg całodniowej służby. Rozwiązanie to stosowane jest w USA i sprawdza się tam całkiem dobrze. Obecność kamery i fakt że nagranie traktowane jest jako potencjalny dowód dla sądu, wymusza stosowne zachowanie zarówno policjanta jak i kontrolowanego i znacznie utrudnia korupcję. Co ważne, do ewidencji byłyby wpisywane tylko zarejestrowane przewinienia.

Nowy sprzęt

Nowelizacja nakładałaby na policję obowiązek wymiany sprzętu kontrolnego, bowiem ponad połowa używanych przez policje "suszarek" to urządzenia radarowe. Zaś spośród urządzeń laserowych tylko część wskazuje na pojazd, którego prędkość sprawdzana i zachowuje dowód w postaci zdjęcia z wartością zmierzonej prędkości.

Nowe zasady oceny dowodów

Po zmianie prawa, podczas rozprawy w sądzie liczyłyby się przede wszystkim dowody w postaci zapisu wykroczenia oraz zeznania nie będących stroną sporu świadków zaś. Kierowca natomiast miałby prawo sprawdzenie dokumentów legalizacyjnych urządzenie pomiarowe oraz dokumentów potwierdzających kwalifikacje funkcjonariuszy do jego obsługi.

Utrata prawka

Nowelizacja zakłada także znaczące zmiany w kwestii zatrzymywania prawa jazdy i uniemożliwiania dalszej jazdy. W myśl nowych zasad prawo do zatrzymania prawka powinno należeć do sądu i starosty, nie zaś do policjanta. Nie oznacza to jednak, że jak przekroczysz w obszarze zabudowanym prędkość o ponad 50 km/h to nie stracisz prawka. Co to, to nie. Tyle tylko, że policjant owszem, zatrzymałby dokument, ale do czasu orzeczenia zawieszenia uprawnień do kierowania przez sąd mógłbyś jeździć legalnie.

Nowe prawo dałoby jednak policjantom większe możliwości w kwestii uniemożliwienia kierowania osobom będącym w stanie stwarzającym zagrożenie dla innych uczestników ruchu i eliminowania pojazdów których stan nie gwarantuje bezpiecznej jazdy. W pierwszym przypadku jest to ważne zwłaszcza w przypadku kierowców prowadzących pod wpływem środków odurzających takich jak na przykład dopalacze. Po zmianie przepisów brak nakrkotestu nie oznaczałby bezradności policjantów. Policjant mógłby też zakazać dalszej jazdy osobie, której ewidentne zmęczenie stwarza ryzyko spowodowania wypadku.

Dzień dobry, kontrola drogowa

To jednak nie koniec zmian. Propozycja posłów zmierza też do uporządkowania kwestii kontroli drogowych. Wedle nowych zasad funkcjonariusz mógłby zatrzymać pojazd tylko wówczas, gdy miałby uzasadnione podejrzenie, że kierujący złamał przepisy, stanowi zagrożenie dla innych uczestników ruchu lub jego pojazd jest niesprawny. A to oznaczałoby, zniesienie kontroli prewencyjnych. Takich jak akcja kontroli trzeźwości lub od czasu do czasu stosowana wobec kierujących motocyklami, akcja sprawdzania uprawnień.

W myśl nowych przepisów zatrzymany do kontroli kierujący miałby obowiązkowo zgasić silnik, włączyć światła awaryjne i czekać na policjanta z dłońmi na kierownicy.

Poza tym, policjant miałaby obowiązek sprawdzić uprawnienia kierującego w systemie co oznacza, że za brak dokumentu w momencie kontroli kierowca nie mógłby być ukarany.

Jeżeli natomiast policjant zatrzymałby pojazd i bezzasadnie uniemożliwił dalszą jazdę, wówczas kierowcy przysługiwałoby odszkodowanie od policji w kwocie nie mniejszej niż 1000 zł.

Punkty za dobrą jazdę

Propozycja zmian w prawie, zakłada też przyznawanie ekstra 5 punktów za rok bez naliczenia punktów karnych. Czyli że kierowca który w danym roku nie zostałby ukarany mandatem w kolejnym roku miałby już do wykorzystania limit nie 24 a 29 punktów 29.

Nowe przepisy pozwalałyby również na namysł w kwestii przyjęcia mandatu. Sprawca mógłby odmówić przyjęcia mandatu karnego lub zażądać odroczenia swej decyzji na 7 dni.

Czasowe wyrejestrowanie

W projekcie znalazła sie tez możliwość czasowego wyrejestrowania pojazdu - np, w celu przeprowadzeni długiego remontu, co pozwoliłoby zaoszczędzić nieco na OC. Teraz wyrejestrować można jedynie pojazdy o dopuszczalnej macie całkowitej powyżej 3,5 tony.

Po co to wszystko?

Zdaniem twórców projektu nowelizacja ma szansę uzdrowić polską drogówkę i sprawić, że dzięki uproszczonej procedurze przygotowawczej w sprawach kierowanych do sądu, więcej funkcjonariuszy trafi do na patrole zamiast "tonąć w papierach". Kierujący natomiast karani będą jednie za rzeczywiste, udokumentowane przewinienia.

Zobacz również:

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA