Polska firma Seemore pracuje nad wyświetlaczem HUD w motocyklowym kasku

Kask z technologią wyświetlania informacji na wizjerze – to zadanie, którego podjęła się polska firma Seemore. Grupa konstruktorów, naukowców i pasjonatów pozyskała na ten cel grant od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Prace nad rozwiązaniem pozwalającym na wyświetlanie kluczowych parametrów jazdy na wewnętrznej stronie wizjera kasku trwają od lat. W samochodach takie rozwiązanie stosowane jest od lat – znamy je jako HUD – head up display, czyli wyświetlacz przezierny.

Pomysł na takie rozwiązanie wziął się z lotnictwa. To piloci wojskowych myśliwców jako pierwsi zaczęli używać wizjerów, na których wyświetlane były podstawowe parametry lotu. Dzięki temu pilot nie odrywał wzroku od obszaru, na którym musiał się skupić.

Idea, by zaadaptować podobne rozwiązanie także do motocyklowych kasków, wydaje się jak najbardziej słuszna – w końcu motocyklista także powinien całą swoją uwagę skupić na drodze. Jak wykazały badania Uniwersytetu w Minnesocie, rozwiązanie takie mogłoby dać motocykliście dodatkowe 1,5 sekundy na reakcję.

Przeczytaj również: technologia head up display

Prób wdrożenia opisywanego rozwiązania było co najmniej kilka. Najsławniejsza to przypadek firmy Skully, której właściciele, ogromny kapitał zgromadzony w krótkim czasie na platformie crowdfundingowej, przehulali na głupoty, jak luksusowe samochody czy drogie wakacje.

Prace nad systemem HUD dla motocykli trwają nie tylko za granicą. Wyzwania stworzenia kasku z wyświetlaczem przeziernym podjęła się także grupa polskich konstruktorów, naukowców i pasjonatów skupionych pod marką Seemore. Polski projekt wyróżnia się trzema bardzo istotnymi cechami. Po pierwsze – skonstruowano działający prototyp kasku z systemem HUD, który poddawany jest w tej chwili testom.

REKLAMA

REKLAMA

Po drugie – rozwiązanie opracowywane przez Seemore to autonomiczny system, który można zaadaptować do różnych modeli i dzięki temu skupić się na rozwoju samego tylko systemu HUD, bez konieczności inwestowania w kosztowne i skomplikowane procedury tworzenia i homologowania kasku. Taki model biznesowy umożliwia również współpracę z różnymi producentami kasków.

Trzecią cechą, która wyróżnia projekt Seemore jest fakt, że twórcy rozwiązania od początku nastawiają się na współpracę z producentami kasków – przewidziana jest tylko sprzedaż systemu jako OEM, czyli do pierwszego montażu w nowych kaskach. Dzięki temu urządzenie będzie w pełni kompatybilne z różnymi modelami i bezpieczne podczas użytkowania.

Niewątpliwym sukcesem Seemore było otrzymanie w ubiegłym roku od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju bezzwrotnej dotacji w wysokości ponad 3 milionów zł na rozwój projektu. Poza grantem od NCBR, startup stara się pozyskać 1,3 mln zł od społeczności inwestorów Beesfund.com. Projekt Seemore może wesprzeć każdy z nas – twórcy przygotowali dziewięć pakietów z różnymi progami wejścia i korzyściami.

Trudno dziś przewidzieć kiedy na rynku pojawią się pierwsze kaski z systemem Seemore. Mało prawdopodobne, by stało się to w ciągu najbliższych pięciu lat. Trzymamy za projekt kciuki – życzymy twórcom niezłomnej wiary w sukces – to może się przydać w polskich realiach.

zobacz galerię

Zobacz również:
Do punktów sprzedaży trafił już nasz Katalog Motocykli. Na 170 stronach znajdziecie 427 modeli ze szczegółowymi opisami, danymi technicznymi i zdjęciami. To prawdziwe kompendium wiedzy o rynku motocyklowych nowości.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA