Polskie drogi będą budowane z gruzu. To oznacza spore oszczędności

Do budowy nowych dróg będzie można częściej wykorzystywać tzw. destrukt, czyli stare warstwy remontowanych dróg. Minister Środowiska wydał rozporządzenie szczegółowo określające warunki użycia tego surowca.

Opona motocyklowa Fot. Robert Wiechetek

GDDKiA od lat starała się wpłynąć na rządzących w sprawie liberalizacji przepisów dotyczących użycia destruktu. W ustawie o odpadach określony był on jako odpad, a drogowcom zależało by zmienić jego definicję na produkt uboczny remontu. GDDKiA próbowało radzić sobie występując doraźnie do Wojewódzkich Inspektoratów Ochrony Środowiska o uznanie destruktu za produkt uboczny, niestety takie decyzje udawało się dostać tylko czasem, stąd ogromna ilość destruktu była marnowana.

Tak było między innymi z odcinkiem nowej Gierkówki (droga A1) łączącym Częstochowę i Piotrków Trybunalski, budowanym w śladzie starej drogi. Wykonawca, zamiast użyć destruktu, musiał do wykonywania podbudowy poboczy, dróg serwisowych, czy zjazdów zamawiać nowe kruszywo. Tymczasem mówią analizy GDDKiA, wykorzystanie gruzu drogowego dałoby w latach 2014-2023 oszczędności rzędu 400 mln zł na samym materiale i dalsze 40 mln zł na transporcie kruszywa.

Starania drogowców przyniosły jednak skutek. Kilka dni temu minister klimatu i środowiska podpisał rozporządzenie określające warunki użycia destruktu asfaltowego jako surowca do budowy nowych dróg. Oznacza to uproszczenie procedur związanych z uzyskaniem zezwoleń dotyczących tego materiału i, przede wszystkim, spore oszczędności.

W kolejce na rozwiązanie czeka jeszcze problem gumowego asfaltu AMG, z którego wykonuje się warstwę ścieralną drogi. W jego skład wchodzi 15-procentowy dodatek gumy pochodzącej ze zmielonych starych opon. Ten dodatek korzystnie wpływa na jakość, wytrzymałość i trwałość drogi. Wydłużają się okresy gwarancyjne i międzyremontowe – to efekt większej elastyczności nawierzchni bitumiczno-gumowej.

Nawierzchnia AMG jest także znacznie bardziej przyczepna i cichsza niż tradycyjna nawierzchnia bitumiczna. Warto wspomnieć także, że jeden kilometr warstwy ścieralnej w technologii AMG pochłania około 3400 opon, które dzięki temu nie trafiają na wysypisko śmieci. Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego od dawna lobbuje za szerszym wykorzystaniem tej technologii, niestety na drodze również stoją przepisy ustawy o odpadach.

Zobacz również:
REKLAMA