Posłowie KO: stare pojazdy powinny zniknąć z ulic, bo trują

W interpelacji skierowanej do Ministra Infrastruktury posłowie KO sugerują, że jesienny smog to wina starych pojazdów, którymi jeżdżą Polacy. Idąc tokiem tego sposobu myślenia, latem nie jeździmy w ogóle, bo smog jest wówczas rzadkością.

Smog Unsplash

Jak każdej jesieni, tak i w tym roku wystąpiły dwa typowe dla tej pory roku zjawiska: pierwszym jest gwałtowny wzrost zanieczyszczenia powietrza, drugim – nagła aktywność posłów w kwestii tego problemu. Podobnie jak miało to miejsce w przeszłości, posłowie chcą jak najszybciej rozwiązać problem smogu, uderzając nie tam, gdzie mogłoby to okazać się skuteczne, ale tam, gdzie jest to najprostsze.

O co konkretnie chodzi? Grupa posłów Koalicji Obywatelskiej (Małgorzata Tracz, Urszula Zielińska, Tomasz Aniśko, Franciszek Sterczewski, Paweł Olszewski, Cezary Grabarczyk, Małgorzata Chmiel, Krystyna Sibińska) skierowała do Ministra Infrastruktury interpelację dotyczącą bardziej rygorystycznych badań technicznych motocykli i osobówek, szczególnie tych starszych. Zdaniem posłów ograniczenie emisji spalin, na przykład przez wycofanie takich pojazdów z ruchu, radykalnie poprawiłoby kondycję powietrza w polskich miastach.

Uwadze posłów uszło oczywiście, że problem zanieczyszczenia powietrza dotyka nas najbardziej w okresie jesienno-zimowym, kiedy rozpoczyna się tez sezon grzewczy. Wielu właścicieli domów pali w piecach dosłownie wszystkim, a nawet ci, którzy ograniczają się do węgla rzadko wiedzą jak palić nim poprawnie. Tymczasem samochody i motocykle, nawet te stare, jeżdżą cały rok, a przecież latem smog taki jak niemal każdego dnia zimą to rzadkość.

Posłowie uznali jednak, że nie będą walczyć ze swoimi potencjalnymi wyborcami, więc zamiast zaproponować najskuteczniejsze rozwiązanie, czyli zmasowanie kontrole domów jednorodzinnych, postanowili uderzyć w kierowców, którzy, mam wrażenie przyjmą na siebie każdą winę.

Zasugerowano rozszerzenie przeglądów technicznych dla pojazdów, które przekroczyły określony wiek oraz przebieg. Jaki miałby być to wiek – nie wskazano. Kolejna propozycja dotyczy uzależnienia akcyzy na pojazdy używane od emisji spalin, nie pojemności silnika. Posłowie chętnie zmieniliby prawo akcyzowe lub wprowadzili opłatę rejestracyjną. Te działania ograniczyłyby ich zdaniem liczbę starszych pojazdów na drogach.

Posłom KO wydaje się zapewne, że Polacy, kiedy zabroni się im korzystania ze starszych motocykli i samochodów, natychmiast kupią nowoczesne hybrydy. Niestety tak się nie stanie – średni wiek sprowadzanego z zagranicy pojazdu to ponad 12 lat. Nie dzieje się tak z zamiłowania do dawnych modeli, a po prostu z niewystarczających środków.

Przeczytaj także: UE chce szpiegować nasze pojazdy dla naszego dobra.

Zobacz również:
Trzy włoskie ministerstwa wydały wspólny dekret, który w praktyce zabrania jazdy drogami leśnymi. To potężny cios w motocyklistów – włoskie odcinki TET należą do najpiękniejszych na tym szlaku.
ZOBACZ WIĘCEJ
REKLAMA