Prawo dla bogatych? Nie stracisz prawka, jeśli zapłacisz za drogi kurs

Co powiecie na to, że po przekroczeniu 24 punktów wcale nie trzeba będzie pożegnać się z prawem jazdy? Powstał projekt przepisu, w myśl którego rozwiązanie takie będzie możliwe, choć dość kosztowne.

Prawo jazdy Fot. Motor Presse Polska

Nowy taryfikator mandatów nie wzbudził chyba takiego popłochu wśród kierowców, jak nowe stawki punktów karnych, które weszły w życie 17 września. 15 punktów karnych można teraz otrzymać za 21 wykroczeń, choć, Bogiem a prawdą, nie są to błahe przypadki i w większości z nich tak wysoka liczba punktów wydaje się uzasadniona.

Z drugiej strony pojawiło się także w nowym taryfikatorze punktów kilka przypadków dość kontrowersyjnych – choćby ten, który mówi o karze 12 punktów za niezatrzymanie się przed zieloną strzałką. O ile rozumiemy zasadność przepisu, który zobowiązuje nas do zatrzymania przed znakiem S-2, o tyle 12 punktów za takie wykroczenie jest zdecydowaną przesadą.

Jeśli jednak chcielibyście wierzyć, że wyższe mandaty i więcej punktów wprowadzono z myślą o bezpieczeństwie, to jesteście w błędzie. No, powiedzmy to tylko pół prawdy. Z dniem 17 września z WORD-ów zniknęły wprawdzie tzw. kursy reedukacyjne, ale, jak ujawnił portal brd24.pl, resort infrastruktury rozważa ich przywrócenie na nowych zasadach.

Jeśli podejrzewacie, że owe "nowe zasady" oznaczają wyższe opłaty, to macie stuprocentową rację. Jak podaje portal brd24.pl, według pomysłu ministerstwa, kierowca, który przekroczyłby limit 24 punktów karnych, nie musiałby zdawać egzaminu sprawdzającego kwalifikacje. Warunek – udział w nowym, 28-godzinnym kursie reedukacyjnym w WORD. Cena tej przyjemności będzie jednak bez porównania wyższa niż dotychczasowe 500 zł. Zdaniem brd24.pl może ona wynieść nawet 2 tys. zł.

Rozwiązanie takie byłoby wprawdzie wizerunkowym strzałem w stopę dla rządu – w końcu nowe taryfikatory wprowadzane są pod sztandarem walki o poprawę bezpieczeństwa – ale z pewnością przyniosłoby gigantyczne wpływy do budżetu i zażegnałoby wiszące nad resortem niebezpieczeństwo strajku egzaminatorów. A że w efekcie znów, jak przed laty, bogaci będą mogli ignorować przepisy, wiedząc, że w razie problemów pieniądze je rozwiążą.

Na szczęście ma być jedno ważne zabezpieczenie przed taką bezkarnością – zdobycie kolejnego kompletu punktów w okresie kolejnych pięciu lat oznaczałoby nieodwracalną utratę uprawnień i konieczność wyrobienia prawa jazdy od podstaw, łącznie z kursem.

Przeczytaj także: 10 wykroczeń, za które dostaniesz 15 punktów karnych.

Zobacz również:
REKLAMA