REKLAMA

Proteus - składany kask

Pomysł powstał, a jakże w głowie kobiety (tak, jesteśmy złośliwymi szowinistami:P). Jessica Dunn wpadła na taką ideę gdy była na wakacjach w Indonezji.

Australijka zauważyła, że kaski są często problemem dla motocyklistów i skuterowców. Chciała więc stworzyć coś co będzie się mieścić w plecaku i nie będzie zajmować miejsca. Projekt nazywa się Proteus i jest nominowany do nagrody Jamesa Dysona w dziedzinie innowacji. Główną nagrodą jest równowartość około 50 000 zł. Jak wam się widzi taki patent? Jak dla nas to jakaś lipa. Zastanawia nas jak projektantka rozwiąże kwestie bezpieczeństwa, wyściółki, EPS-u. W jaki sposób będą połączone skorupy itp. itd. Mamy wrażenie, że jury konkursu o nagrodę Jamesa Dysona nie mają zielonego pojęcia o motocyklowych realiach.

Wujek gogiel zapytany o hasło "proteus" odpowiedział że jest to bakteria powodująca zakażenie układu moczowego (!)...


zobacz galerię

Zobacz również:
192 nieudane próby zdania egzaminu na prawo jazdy ma za sobą 50-latek z Piotrkowa Trybunalskiego. Fatalna passa trwa już 17 rok, a na bezskutecznie podejścia mężczyzna wydał już ponad 6 tys. zł.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA