[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ

Red Baron - nadjeźdża!

Gwiazdowy silnik z samolotu zamontowany w motocyklu? To nie ma prawa działać. A jednak...

Frank Oehle jest kolesiem zakręconym na tle motocykli. Przed kilku laty zaskoczył nas motocyklem z 12 cylindrowym silnikiem, ważącego więcej niż niejedna osobówka, i rozstawem osi godnym ciężarówki. Dzisiaj facet ma do pokazania kolejny nietypowy sprzęt.

Zafascynowany zwycięstwami asa lotnictwa z czasów I Wojny Światowej, Manfreda von Richthofena (który urodził się na Borku, obecnej dzielnicy Wrocławia), ku jego pamięci zbudował motocykl napędzany lotniczym silnikiem gwiazdowym. Jednostka ma pojemność 3600 cm3, podzieloną na dziewięć cylindrów. Moc? Nie poraża. "Zaledwie" 150 KM osiągane przy 3600 obr/min. Dźwięk? Jedyny w swoim rodzaju, nie do podrobienia!

REKLAMA

Więcej o tym motocyklu dowiesz się czytając test Czerwonego Barona. Tymczasem zobacz film, na którym Czerwony Baron jeździ, zakręca, hamuje i zakłóca rozmowy brzmieniem 9 cylindrowego silnika gwiazdowego.

zobacz galerię

Zobacz również:
Tak, tak, to wcale nie jest żart. 25 lat temu, w listopadzie 1994 roku, na rynku pojawił się pierwszy numer „Motocykla”. Przez tych 300 miesięcy świat przyspieszył, podobnie jak współczesne motocykle. Przez 2,5 dekady przygotowaliśmy dla Ciebie 299 numerów naszego magazynu.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij