REKLAMA

Rizla Suzuki 2011

Pierwszy wyścig MotoGP już w przyszły weekend na torze Losail w Katarze, tymczasem ostatnie przygotowania zespołów zbliżają się ku końcowi. Rizla Suzuki - fabryczny zespół firmy z Hammamatsu zaprezentował nowe barwy.

Nowe barwy Rizli są dziełem Troya Lee i oczywiście utrzymane są w stylu poprzednich lat - dużo błękitu, żółte logo Rizli. Dodana została jeszcze odrobina czerni aby nadać motocyklowi bardziej agresywny i dynamiczny wygląd i ta sztuka chyba się udała.

Sam motocykl oczywiście został odrobinę poprawiony (usztywniony wahacz i rama ma dać lepszą kontrolę nad motocyklem, a poprawiona elektronika ma dać możliwość rywalizacji z lepszymi maszynami) i wszystkie wady, na które narzekał Loris Capirossi mają zniknąć. Niestety Capirexa nie zobaczymy w tym sezonie na Suzuki. Rizla Suzuki wystawiło tylko jednego zawodnika i jest nim młody obiecujący Alvaro Bautista. Hiszpan bardzo dobrze radził sobie w testach przed sezonem i każdy z nich kończył w pierwszej dziesiątce więc jest nieźle. A jak da sobie radę w wyścigowych warunkach zobaczymy już za tydzień w niedzielę.






REKLAMA

REKLAMA

Nowe barwy Rizli są dziełem Troya Lee i oczywiście utrzymane są w stylu poprzednich lat - dużo błękitu, żółte logo Rizli. Dodana została jeszcze odrobina czerni aby nadać motocyklowi bardziej agresywny i dynamiczny wygląd i ta sztuka chyba się udała.

Sam motocykl oczywiście został odrobinę poprawiony (usztywniony wahacz i rama ma dać lepszą kontrolę nad motocyklem, a poprawiona elektronika ma dać możliwość rywalizacji z lepszymi maszynami) i wszystkie wady, na które narzekał Loris Capirossi mają zniknąć. Niestety Capirexa nie zobaczymy w tym sezonie na Suzuki. Rizla Suzuki wystawiło tylko jednego zawodnika i jest nim młody obiecujący Alvaro Bautista. Hiszpan bardzo dobrze radził sobie w testach przed sezonem i każdy z nich kończył w pierwszej dziesiątce więc jest nieźle. A jak da sobie radę w wyścigowych warunkach zobaczymy już za tydzień w niedzielę.






zobacz galerię

Zobacz również:
Kolejna impreza sportowa padła ofiarą koronawirusa - odwołano pierwszą rundę Mistrzostw Alpe Adria, która miała się odbyć pod koniec kwietnia na słowackim torze Slovakiaring. Kolejna runda na torze Poznań stoi pod znakiem zapytania.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA