Senatorowie zgodni: podwyżki mandatów są konieczne. Nowe przepisy coraz bliżej

Senat kończy prace nad nowelizacją Prawa o ruchu drogowym, która wprowadza znaczące podwyżki mandatów. Wygląda na to, że projekt przyjęty będzie przytłaczającą większością głosów.

policja skuter alkomat fot. Jacek Hanusz

Chcemy tym pokazać, że właśnie nie zależy nam na fiskalnej odsłonie tego naszego działania, tylko na tym, aby sprawca który popełnił wykroczenie drogowe miał świadomość, że to co zapłaci wpłynie na inwestycje drogowe.

Rafał Weber, wiceminister infrastruktury

Po przyjęciu projektu zmian przez Sejm, trafił on do Senatu. Zmianom w przepisach przyjrzała się najpierw Komisja Infrastruktury, a następnie Komisja Praw Człowieka. Efekt był łatwy do przewidzenia – w obu nowelizacja zyskała uznanie senatorów. Pojawiły się wprawdzie pytania o cel, na który zostaną przeznaczone środki pozyskane z wyższych mandatów, ale wiceminister Rafał Weber przypomniał, że, zgodnie z zapisami w znowelizowanej ustawie, zasilą one Fundusz Drogowy.

Posiedzenie Senatu, podczas którego ustawa zostanie poddana pod głosowanie, zaplanowane jest na 24-25 listopada. Jeśli przepisy zostaną przyjęte, do ich wprowadzenia konieczny będzie tylko podpis Prezydenta. Planowana data wejścia ich w życie to 1 stycznia 2022.

Najważniejsze zmiany, które mają być wprowadzone:

  • 30 tys. zł będzie grozić za niewskazanie sprawcy wykroczenia;
  • 800 zł zapłaci kierowca, który przekroczy dopuszczalną prędkość o ponad 30 km/h;
  • co najmniej 1000 zł grozić będzie za wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu;
  • taką samą karę zapłaci kierowca, który prowadzić będzie pojazd bez uprawnień lub pojazd niedopuszczony do ruchu;
  • tamowanie lub utrudnianie ruchu, czyli na przykład szeryfowanie lub wjazd na skrzyżowanie mimo braku możliwości kontynuowania za nim jazdy będzie zagrożone karą 1500 zł;
  • tyle samo trzeba będzie zapłacić za spowodowanie kolizji drogowej;
  • również 1500 zł mandatu czekać będzie za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na przejście lub znajdującemu się na nim;
  • wjazd na przejazd kolejowo-drogowy przy opuszczonych szlabanach lub ruszenie przed ich całkowitym podniesieniem zagrożone będzie mandatem w wysokości 2000 zł;
  • tyle samo zapłaci kierowca, który wjedzie na przejazd kolejowo-drogowy mimo braku możliwości kontynuowania za nim jazdy.

Przeczytaj także: jakie mandaty w 2022 roku?

Zobacz również:
Policjanci ujawniają podczas kontroli coraz więcej fałszywych praw jazdy. Można już mówić o prawdziwej pladze podróbek, a konsekwencje ich używania mogą być bardzo poważne.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA